Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi rozpoznał 30 lipca 2026 r. skargę „Gazety Trybunalskiej” na bezczynność Rektora Akademii Piotrkowskiej w sprawie udostępnienia informacji publicznej.
W wydanym wczoraj rozstrzygnięciu sąd zobowiązał Akademię Piotrkowską do załatwienia wniosku o udostępnienie informacji publicznej, stwierdził, iż bezczynność organu miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa, zasądził zwrot kosztów postępowania oraz orzekł o wymierzeniu grzywny.
Wysokość wymierzonej grzywny to: 500 zł.
Sprawa dotyczyła wniosku „Gazety Trybunalskiej” z 20 lutego 2026 r., w którym redakcja zwróciła się m.in. o udostępnienie dokumentów dotyczących wykorzystania miliona złotych dodatkowej subwencji przyznanej Akademii Piotrkowskiej przez Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego, a także informacji dotyczących finansów uczelni, planów rzeczowo-finansowych, sprawozdań oraz gospodarowania majątkiem.
Czytaj: „Akademia Piotrkowska. Gdzie jest szmal?”
Rektor Akademii Piotrkowskiej Jacek Bonarek początkowo przedłużył termin odpowiedzi, wskazując na szczególnie skomplikowany charakter sprawy. Ostatecznie uczelnia udostępniła jedynie część żądanych informacji, a w pozostałym zakresie ograniczyła się m.in. do ogólnego wskazania Biuletynu Informacji Publicznej.
Po wniesieniu skargi do sądu Akademia argumentowała, iż część dokumentów nie istniała, ponieważ środki nie zostały jeszcze wydatkowane, a informacje miały znajdować się w BIP. Sąd nie podzielił jednak stanowiska uczelni i uznał, iż sposób załatwienia wniosku naruszał przepisy ustawy o dostępie do informacji publicznej.
Wyrok jest nieprawomocny. Akademia Piotrkowska ma możliwość złożenia skargi kasacyjnej do Naczelnego Sądu Administracyjnego. W praktyce tego typu rozstrzygnięcia, zwłaszcza gdy sąd stwierdza rażące naruszenie prawa i nakłada grzywnę, rzadko bywają skutecznie podważane, jednak decyzja w tej sprawie należy do władz uczelni.
Czytaj: „Czarne chmury nad Akademią Piotrkowską. Prokuratorskie śledztwo”.
Należy przy tym podkreślić, iż ewentualna grzywna nie zostanie pokryta z prywatnych środków rektora Jacka Bonarka, ale z budżetu Akademii Piotrkowskiej, czyli de facto z publicznych pieniędzy. Gdyby przepisy nakładały obowiązek zapłaty grzywny i kosztów postępowania bezpośrednio na osobę odpowiedzialną za bezczynność, a nie na reprezentowaną przez nią instytucję, taki mechanizm byłby znacznie skuteczniejszy.
Pozostaje również kwestia ewentualnej odpowiedzialności karnej. Redaktor Baryła zapowiadał, iż w przypadku potwierdzenia przez sąd bezczynności organu rozważy skierowanie zawiadomienia do prokuratury przeciwko rektorowi Bonarkowi, w związku z podejrzeniem naruszenia art. 23 ustawy o dostępie do informacji publicznej.
→ K. Kozielski
31.07.2026
• grafika: barma / Gazeta Trybunalska
• więcej o Akademii Piotrkowskiej: > tutaj

3 dni temu












English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·