Agresja w karetce. Ratownicy pobici przez pijanego pacjenta

4 godzin temu

Ratownicy medyczni zostali zaatakowani podczas interwencji w Bytomiu. Mężczyzna, któremu chcieli pomóc, zachowywał się agresywnie, znieważył medyków i naruszył ich nietykalność cielesną. Teraz grozi mu kara do trzech lat pozbawienia wolności.

Do zdarzenia doszło w czwartek po południu przy ulicy Arki Bożka. Służby zostały wezwane do mężczyzny leżącego na poboczu drogi. Na miejsce skierowano zarówno patrol policji, jak i zespół ratownictwa medycznego.

Już podczas próby udzielenia pomocy 33-letni mieszkaniec Bytomia zachowywał się agresywnie. Gdy trafił do karetki, jego zachowanie jeszcze się nasiliło – szarpał ratowników i kopał ich po nogach. W trakcie interwencji wielokrotnie znieważał ich także słowami wulgarnymi i obraźliwymi.

Mężczyzna został przewieziony do szpitala, jednak – jak się okazało – nie wymagał pomocy medycznej. Badanie alkomatem wykazało natomiast, iż miał w organizmie ponad 3,5 promila alkoholu.

Po zakończeniu interwencji 33-latek został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu. Następnego dnia usłyszał zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej oraz znieważenia ratowników medycznych. Za te przestępstwa grozi mu kara do trzech lat więzienia.

Policja przypomina, iż ratownicy medyczni – podobnie jak funkcjonariusze publiczni – są objęci szczególną ochroną prawną podczas wykonywania swoich obowiązków. Każdy, kto dopuszcza się wobec nich agresji, musi liczyć się z poważnymi konsekwencjami karnymi.

„Sprawdź, kiedy dzwonić na Straż Miejską, a kiedy na 112”

Idź do oryginalnego materiału