Afera Zondarcypto. Nowy komunikat prokuratury ws. Piesiewicza

1 godzina temu

Czynności z udziałem prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosława Piesiewicza zostały zakończone - poinformowała Prokuratura Krajowa. W czwartek podejrzanemu w śledztwie dotyczącym Zondacrypto przedstawiono zarzuty. W piątek ponownie został przywieziony do prokuratury. Nie wiadomo, czy śledczy domagają się zastosowania wobec niego środków zapobiegawczych np. w postaci tymczasowego aresztu.

PAP/Kasia Zaremba
Radosław Piesiewicz usłyszał zarzuty

"Czynności z udziałem podejrzanego Radosława P. w śląskim wydziale PZ PK zostały zakończone" - czytamy w komunikacie Prokuratury Krajowej.

Jak poinformowano, o godz. 17 w piątek w siedzibie PK w Warszawie odbędzie się w tej sprawie briefing prasowy rzeczniczki prokuratora generalnego prok. Anny Adamiak.

Radosław Piesiewicz z zarzutami. Był przesłuchiwany drugi dzień

W piątek po południu prezes PKOl Radosław Piesiewicz został wywieziony z gmachu katowickiej prokuratury, gdzie trwał drugi dzień jego przesłuchania. Po godz. 15. funkcjonariusze wyprowadzili prezesa PKOl do samochodu przed budynkiem prokuratury i odjechali w nieznanym kierunku. Na razie nie wiadomo, czy wystosowano wniosek o środki zapobiegawcze wobec niego.

ZOBACZ: "Jedno przykrywać drugim". Marcin Przydacz uderza w Tuska ws. zatrzymania prezesa PKOl

Radosław Piesiewicz usłyszał w czwartek dwa zarzuty - informował minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek. "Prokuratura przedstawiła dziś Radosławowi P. zarzuty karne z art. 230 par. 1 i 302 par. k.k. tj. płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością" - napisał Żurek.

Zgodnie z Kodeksem karnym zarzut z art. 230 jest zagrożony karą od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia, a z art. 302 - do dwóch lat pozbawienia wolności.

Afera Zondarcypto. Radosław Piesiewicz zatrzymany

W czwartek rano policjanci z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości zatrzymali prezesa PKOl. Został przewieziony do prokuratury prowadzącej śledztwo, a krótko po godz. 16 doprowadzony do wydziału PK w Katowicach. Na pytanie dziennikarzy, czy czuje się ofiarą, szef PKOl odpowiedział w Katowicach, iż „bardzo dużą”. - Polityka, polityka, polityka. Zobaczymy, co z tego będzie. Zobaczymy, kto jest winny - skomentował Radosław P.

Czwartkowe przesłuchanie szefa PKOl trwało około ośmiu godzin, a jego druga część w piątek - około pięciu. Po czwartkowych czynnościach prezes PKOl został wywieziony z gmachu katowickiej prokuratury w piątek po północy.

W czwartek wieczorem TVN24 podał, iż wobec narastających problemów Zondacrypto, Radosław Piesiewicz zdołał odzyskać całość zainwestowanego kapitału. W ten sposób miał zostać potraktowany w sposób uprzywilejowany względem innych klientów, których wypłaty zablokowano. Z kolei zarzut płatnej protekcji i powoływania się na wpływy może - według stacji - dotyczyć powoływania się przez Piesiewicza na wpływy w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumenta (UOKiK) i podjęcia się załatwienia sprawy dla szefa Zondacrypto Przemysława Krala.

Śledztwo w sprawie Zondarcypto. Wątek zakupu drogiego zegarka

W poniedziałek Wirtualna Polska i TVN24 opublikowały ustalenia wspólnego śledztwa, z którego wynika, iż prezes Radosław Piesiewicz miał dostać od Przemysława Krala m.in. zegarek wart 40 tys. euro oraz inne prezenty w zamian za rzekome "wstawiennictwo" ws. problemów giełdy kryptowalut z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Zapytany przez TV Republika o doniesienia mediów Piesiewicz zapewnił, iż sam zapłacił za zegarek, a Przemysław Kral jedynie pomógł mu w zakupie.

O tym, iż Zondacrypto może mieć poważne problemy z płynnością, napisały na początku kwietnia media. Analiza, do której dotarły money.pl i Wirtualna Polska, ujawniła spadek rezerw bitcoinów giełdy kryptowalut o 99 proc. Użytkownicy zgłaszają problemy z wypłatą środków - poinformowali dziennikarze.

Śledztwo ws. Zondacrypto zostało wszczęte przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach w połowie kwietnia pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. Dotychczas wpłynęło kilka tysięcy zawiadomień o przestępstwie.

Na początku sierpnia śledztwo ws. Zondacrypto zostało połączone z postępowaniem w wydziale Prokuratury Krajowej w Katowicach związanym z zaginięciem założyciela giełdy Sylwestra Suszka. Ten zaginął w 2022 r. Połączone śledztwo prowadzi w tej chwili wydział Prokuratury Krajowej w Katowicach.

Zondacrypto od października 2025 r. była sponsorem generalnym PKOl. W kwietniu 2026 r. Radosław P. poinformował, iż jeżeli do końca miesiąca nie wpłynie kolejna transza środków, komitet zerwie umowę sponsorską. 30 kwietnia podjęto decyzję o wygaszeniu i demontażu neonu sponsora z siedziby komitetu w Warszawie.

WIDEO: "Wpisał się w piątą kolumnę ukraińską". Zajączkowska-Hernik uderza w Żurka
Idź do oryginalnego materiału