W sprawie Zondacrypto przeprowadzono kilka przeszukań, m.in. u Artura Ch. - przekazał Waldemar Żurek. Chodzi o Artura Chodzińskiego, byłego funkcjonariusza Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Ten z kolei zaprzecza i utrzymuje, iż sam przekazał policji dokumenty, nośniki danych i inne przedmioty, które mogą pomóc śledczym.
Afera Zondacrypto. Zabezpieczono sprzęt byłego agenta CBA

Informację o przeszukaniu u Chodzińskiego wcześniej podał Onet.
"W śledztwie dotyczącym ZondaCrypto funkcjonariusze CBZC, działając na polecenie prokuratora ze Śląskiego Wydziału PZ PK, przeprowadzili kilka przeszukań na terenie Wrocławia" - czytam w poście ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka.
"W toku czynności zabezpieczono sprzęt elektroniczny, który mógł być użytkowany przez Artura Ch. i może zawierać dane istotne dla prowadzonego śledztwa" - przekazał Żurek.
W śledztwie dotyczącym ZondaCrypto funkcjonariusze CBZC, działając na polecenie prokuratora ze Śląskiego Wydziału PZ PK, przeprowadzili przeszukania na terenie Wrocławia.
— Waldemar Żurek (@w_zurek) September 11, 2026
W toku czynności zabezpieczono sprzęt elektroniczny, który mógł być użytkowany przez Artura Ch. i może…
Na informację zareagował też sam Chodziński.
"Uwaga na dezinformację. Przekazałem dzisiaj policji przygotowane przeze mnie wcześniej dokumenty, nośniki danych i inne przedmioty, które mogą być istotne dla pełnego wyjaśnienia sprawy Przemysława K. Czynność trwała ok. 20 minut. Wszystkie medialne wrzutki o jakichś 'trwających przeszukaniach' to oczywiście kłamstwo" - napisał na platformie X.
Uwaga na dezinformację. Przekazałem dzisiaj policji przygotowane przeze mnie wcześniej dokumenty, nośniki danych i inne przemioty, które mogą być istotne dla pełnego wyjaśnienia sprawy Przemysława K. Czynność trwała ok. 20 minut. Wszystkie medialne wrzutki o jakichś "trwających… pic.twitter.com/idVazrL0HH
— Artur Chodziński (@A_Chodzinski) September 11, 2026
Zondacrypto. Doniesienia o udziale byłego agenta CBA
Artur Chodziński pracował dla Przemysława Krala, szefa upadłej giełdy kryptowalut Zondacrypto - podawał pod koniec czerwca Onet.
W tym tygodniu Wirtualna Polska ujawniła z kolei, iż były agent CBA wystawił spółce Krala pierwszą fakturę 30 czerwca 2025 roku. Miała widnieć na niej kwota 7 tys. euro. "Następne faktury co miesiąc aż do marca 2026 r. wystawiał już na 15 tys. euro. W sumie na ponad pół miliona w przeliczeniu na złotówki" - czytamy.
ZOBACZ: Afera Zondacrypto. Siostra Suszka wskazała, kim są zatrzymane
Na publikację zareagował sam Artur Chodziński. W opublikowanym na platformie X wpisie przekonywał wówczas, iż jeden z autorów artykułu, Szymon Jadczak, przez wiele miesięcy próbował nakłonić go na bycie jego informatorem.
"Nie wystarczyły mu zwykłe, ogólne konsultacje przez telefon na temat różnych działań służb. Po jakimś czasie zaczął mnie nakłaniać do popełniania przestępstw - przyniesienia jakichś materiałów z Pegasusa lub ze skrzynek mailowych zabezpieczonych w sprawie Polnordu. Nigdy takich materiałów nie dostał, bo nigdy ich nie miałem. Nie zapomniał mi tego" - pisze Chodziński.
Śledztwo w sprawie Zondacrypto i zaginięcia Suszka
Postępowanie ws. Zondacrypto zostało wszczęte przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach 17 kwietnia pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. Dotychczas wpłynęło kilka tysięcy zawiadomień o przestępstwie.
3 sierpnia śledztwo w sprawie Zondacrypto zostało połączone z postępowaniem w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej związanym z zaginięciem Sylwestra Suszka. Połączone śledztwo prowadzi w tej chwili śląski wydział PK.
Suszek, określany mianem króla kryptowalut, to założyciel giełdy BitBay, poprzedniczki Zondacrypto. Mężczyzna zaginął w marcu 2022 r. Miał wtedy 33 lata.


7 godzin temu










English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·