"W 2024 r. miał poświadczać nieprawdę w rozliczeniach z NFZ, by uzyskać korzyść majątkową" - podała w poniedziałek "Gazeta Wyborcza", przekazując nieoficjalne informacje dotyczące zawiadomienia, jakie w sprawie Emila Jędrzejewskiego złożył do prokuratury NFZ. Zdaniem Funduszu lekarz mógł dopuścić się popełnienia przestępstwa.
Afera w Szpitalu Południowym. NFZ zawiadomił prokuraturę ws. doktora Jędrzejewskiego

Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez byłego ordynatora Szpitala Południowego Emila Jędrzejewskiego, złożone przez prezesa NFZ, zostało skierowane do Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga – poinformował PAP rzecznik Prokuratury Regionalnej w Warszawie prof. Mateusz Martyniuk.
Emil Jędrzejewski usłyszy zarzuty? NFZ złożył zawiadomienie
Zawiadomienie prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z 8 lipca ma związek z wynikami kontroli przeprowadzonej w 2025 r. na Oddziale Chirurgii Ogólnej i Proktologicznej w Warszawskim Szpitalu Południowym – podała "Gazeta Wyborcza". Zaznaczyła, iż kontrola weryfikowała zasadność świadczeń realizowanych tam od 1 stycznia do 31 grudnia 2024 r. NFZ wszczął audyt na podstawie analizy raportów, jakie Funduszowi przekazał szpital.
Jak wyjaśniła "GW", kontrola wykazała, iż na oddziale chirurgii błędnie rozliczano zakontraktowane z NFZ procedury medyczne. W szczególności chodziło o tak zwane "duże i endoskopowe zabiegi w chorobach zapalnych jelit", za które oddział otrzymuje z Funduszu znacznie więcej pieniędzy niż za tak zwane "średnie i endoskopowe zabiegi dolnego odcinka przewodu pokarmowego".
ZOBACZ: "Rodzina na swoim" w szpitalu. Kolejne fakty o placówce znanej z lekarza milionera
W 2024 r. ordynatorem Oddziału Chirurgii Ogólnej i Proktologicznej był Emil Jędrzejewski, informator Kanału Zero w sprawie nieprawidłowości w Szpitalu Południowym.
"Wyborcza" podała w poniedziałek, iż "dotarła do nieoficjalnych informacji, iż zawiadomienie złożone przez prezesa NFZ dotyczy właśnie Emila Jędrzejewskiego. W 2024 r. miał poświadczać nieprawdę w rozliczeniach z NFZ, by uzyskać korzyść majątkową. (...) Według naszych informacji proceder wyglądał tak: zabieg, który według standardów NFZ powinien zostać rozliczony jako 'średni', czyli tańszy, był opisywany jako 'duży', czyli droższy. Oddział otrzymał więc od NFZ więcej pieniędzy, niż mu się należało za faktycznie wykonane zabiegi. Nieoficjalnie ustaliliśmy, iż w 2024 r. w ten sposób rozliczono zabiegi proktologiczne u ponad 130 pacjentów. Kontrola wykazała: NFZ zapłacił oddziałowi Jędrzejewskiego o 1,1 mln zł za dużo".
Od prokuratury do prokuratury. Kto zajmie się zawiadomieniem NFZ?
Zawiadomienie najpierw trafiło do Prokuratury Okręgowej w Warszawie. W poniedziałek jej rzecznik, prokurator Piotr Antoni Skiba przekazał PAP, iż zawiadomienie zostało przekierowane do Prokuratury Regionalnej w Warszawie.
– Z uwagi na to, iż zawiadomienie dotyczy Emila Jędrzejewskiego, uznaliśmy, że aby zachować bezstronność, powinna to prowadzić inna prokuratura – wyjaśnił.
ZOBACZ: Afera w kolejnym warszawskim szpitalu? Prokuratura reaguje na doniesienia
Lekarz był pod koniec czerwca przesłuchiwany dwukrotnie w stołecznej Prokuraturze Okręgowej w charakterze świadka. Miało to związek z informacjami, jakie medyk przedstawił w wywiadzie w Kanale Zero. Stwierdził tam między innymi, iż na oddziale ratunkowym Szpitala Południowego procedury medyczne były wykonywane wadliwie. W wyniku błędów lekarskich dochodziło do powikłań, które w niektórych przypadkach miały zakończyć się śmiercią pacjentów.
Śledztwa ws. Szpitala Południowego. Doniesienia Emila Jędrzejewskiego
Prokuratura Regionalna w Warszawie też jednak nie będzie zajmować się zawiadomieniem. – Zostało ono w piątek przekazane do Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga – powiedział PAP rzecznik warszawskiej Prokuratury Regionalnej prok. Mateusz Martyniuk.
ZOBACZ: Czerwona strefa SOR i młody lekarz. Nowe ustalenia o Dawidzie Kacprzyku
Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi dwa śledztwa w sprawie Szpitala Południowego. Pierwsze dotyczy oszustwa na kwotę ponad pół miliona złotych. Drugie – nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego.
Postępowania zostały wszczęte po publikacji portalu Zero.pl, w której opisano sprawę lekarza Dawida Kacprzyka. Jako koordynator SOR-u w Szpitalu Południowym, a także radny KO warszawskiej dzielnicy Ursus, miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii zarobić w 2025 r. 1,6 mln zł. Na prowadzonym przez Kacprzyka oddziale politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani bez kolejki, a kompleksowe badania miały być im wykonywane niemal bezpośrednio po dokonaniu przez nich rejestracji.


12 godzin temu











English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·