Afera Epsteina. Donald Tusk powoła specjalny zespół ws. polskich wątków

3 godzin temu

Premier Donald Tusk poinformował we wtorek, iż powstanie zespół analityczny i być może będzie śledztwo w związku ze skandalem dotyczącym pedofilii w USA – chodzi tzw. aferę Epsteina. – Jeśli był przypadek wykorzystania polskich dzieci, rząd zrobi wszystko, by skutecznie ścigać odpowiedzialnych – zapewnił.

Zdecydowaliśmy wspólnie z ministrem sprawiedliwości, prokuratorem generalnym, i ministrem koordynatorem do spraw służb specjalnych o powołaniu zespołu analitycznego i być może także w rozpoczęciu śledztwa, jeżeli analizy potwierdzą nasze obawy w związku ze skandalem związanym z pedofilią w Stanach Zjednoczonych – powiedział premier przed rozpoczęciem posiedzenia rządu.

Podkreślił, iż to „sprawa zupełnie bez precedensu”, która zajmuje uwagę polskiej opinii publicznej i oraz ministrów „ze względu na tzw. wątki czy ślady polskie w całej tej sprawie”.

Szef rządu oświadczył, iż jeżeli miał miejsce jakikolwiek przypadek wykorzystania polskich dzieci przez siatkę pedofilów i przez „organizatora tego szatańskiego kręgu, pana Epsteina”, to rząd zrobi wszystko, „żeby i ci, którzy są za to odpowiedzialni i ewentualnie pokrzywdzeni, żeby nie tylko widzieli aktywność państwa polskiego, ale żeby też zadośćuczynić jeżeli będzie taka potrzeba i przede wszystkim, żeby skutecznie ścigać tych, którzy dopuszczają się tak koszmarnych zbrodni”.

W piątek amerykańskie ministerstwo sprawiedliwości opublikowało około 3 mln stron dokumentów z akt spraw dotyczących Jeffreya Epsteina, nieżyjącego już amerykańskiego finansisty, który utrzymywał kontakty w wieloma bogatymi i wpływowymi ludźmi z całego świata i który, jak się później okazało, zajmował się stręczycielstwem. Akta zawierają korespondencję Epsteina z prominentnymi osobami albo wzmianki o nich.

Polskie wątki w sprawie Epsteina

Premier Donald Tusk zapowiedział, iż poprosi prokuratorów i służby o szybką i szczegółową analizę każdego dostępnego dokumentu w tzw. sprawie Epsteina. Nie wykluczył proszenia strony amerykańskiej o udostępnienie też plików nieujawnionych, a mogących dotyczyć ewentualnych polskich pokrzywdzonych.

Premier powiedział we wtorek, iż w sprawie skandalu pojawiły się „pierwsze informacje dotyczące osobników, którzy na przykład informowali z Krakowa pana Epsteina, iż mają już grupę polskich kobiet lub dziewcząt”. Dodał, iż takich śladów jest w sprawie więcej.

Dlatego będę prosił zarówno prokuratorów, jak i służby specjalne o bardzo szczegółową, szybką i rzetelną analizę, plik po pliku, każdego dokumentu w tej chwili dostępnego w domenie publicznej – zapowiedział premier.

Podkreślił też, iż jeżeli zaistnieje taka potrzeba – strona polska będzie prosiła amerykańską o udostępnienie tych plików, które ujawnione nie zostały, a „mogą dotyczyć ewentualnych polskich pokrzywdzonych albo polskich śladów” w sprawie.

Akcja zorganizowana przez rosyjskie służby specjalne?

Premier Tusk we wtorek przed posiedzeniem rządu nawiązał do udostępnionych w piątek przez Departament Sprawiedliwości USA materiałów dotyczących sprawy Jeffreya Epsteina. Jak zauważył, w światowej prasie pojawia się coraz więcej komentarzy dotyczących podejrzenia, iż ta „bezprecedensowa afera pedofilska była współorganizowana przez rosyjskie służby specjalne”.

Coraz więcej komentatorów i ekspertów zakłada, iż jest bardzo prawdopodobne, iż była to operacja rosyjskiego KGB – tzw. „honey trap”, słodka pułapka zastawiona na elity świata zachodniego, głównie Stanów Zjednoczonych – powiedział.

Idź do oryginalnego materiału