Stan 7-latka, który w poniedziałek tonął w łódzkim aquaparku, jest krytyczny. Jak dowiaduje się Wirtualna Polska, chłopiec przez 3 minuty "spławikował", a przez kolejnych 6 min był w pełni zanurzony pod wodą. W rozmowie z WP ratownik medyczny tłumaczy, iż po takim czasie bez tlenu mózg człowieka zaczyna umierać. W prokuraturze od wczoraj realizowane są
przesłuchania świadków.