26-latek jechał dostawczym fordem po ścieżce pieszo-rowerowej, nie miał tablicy rejestracyjnej, a w dodatku posiadał ponad 5-letni aktywny zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Jak ustalili policjanci z Praszki, kierowca forda wraz z 27-letnim wspólnikiem chcieli sprzedać węgiel, tłumacząc się, iż pokonują jedynie krótkie odcinki między domami. Teraz kierowca odpowie przed sądem, za złamanie zakazu grozi mu choćby 5 lat więzienia.
Policjanci z Praszki podczas patrolu miejscowości Gana (gm. Praszka) zwrócili uwagę na dostawczego forda, który poruszał się po ścieżce pieszo-rowerowej, łamiąc tym samym przepisy ruchu drogowego. Na dodatek pojazd nie posiadał tablicy rejestracyjnej. Funkcjonariusze wylegitymowali kierowcę – 26-letniego mieszkańca województwa śląskiego, który tłumaczył, iż wraz z kolegą jeździ sprzedawać węgiel.
Mundurowi ustalili, iż mężczyzna posiada aktywny zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych na okres 64 miesięcy. Tłumaczył, iż przejeżdżał jedynie krótki odcinek pomiędzy kolejnymi domami, podczas gdy jego 27-letni wspólnik próbował sprzedać węgiel. Policjanci poinformowali go, iż niestosowanie się do sądowego zakazu jest przestępstwem.
Funkcjonariusze zatrzymali również dowód rejestracyjny pojazdu z uwagi na brak tablicy. W trakcie dalszych czynności ustalili, iż drugi z pasażerów forda nie miał uprawnień do kierowania – tłumaczył się, iż posiada zagraniczne, niemieckie prawo jazdy, ale nie miał go przy sobie. Na szczęście dla obu mężczyzn badanie trzeźwości wykazało wynik negatywny i była to jedyna pozytywna informacja tego dnia. Ich pojazd został odholowany na parking.
Sprawa trafi teraz do sądu, a kierowcy, który złamał zakaz, grozi od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
*- Informacja i zdjęcie: KPP Olesno.













English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·