25-latek z Chełma skazany na 17 lat więzienia za zabójstwo kolegi

6 dni temu
To zdarzenie sprzed 2,5 lat. 20 stycznia 2024 r. w jednym z mieszkań w Lublinie pod łóżkiem odnaleziono zwłoki młodego mężczyzny. Policjanci wytypowali sprawcę. W Chełmie w piwnicy na jednym z osiedli namierzyli podejrzanego o to przestępstwo wtedy jeszcze 23-latka Eryka W.Zadał koledze kilka ciosów nożemOfiara to 22-latek, mieszkaniec Lublina, pochodzący z Chełma, kolega sprawcy jeszcze z gimnazjum. Miał na ciele rany kłute, jednak według wstępnej opinii biegłego sądowego nie były śmiertelne. Nie było od razu podstaw do przyjęcia, iż było to zabójstwo. Prokurator podkreślał jednak, iż postępowanie jest w toku i kwalifikacja czynu może się zmienić. Dodatkowe badania wykazały, iż ciosy zadawane nożem w szyję, obojczyk i w brzuch były jednak śmiertelne. W sierpniu ubiegłego roku prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia. Pokłócili się o dziewczynęZ ustaleń śledczych wynikało, iż tego tragicznego wieczoru między kolegami doszło do kłótni o dziewczynę. Onet.pl podaje informacje przekazane podczas procesu przez sędziego Adama Daniela, który mówił, iż pokrzywdzony, znajdujący się pod wpływem narkotyków, zarzucił koledze, iż ma romans z jego dziewczyną i ruszył w jego kierunku z metalowymi nożyczkami. Wtedy Eryk W. chwycił za nóż leżący w pobliżu i zaczął zadawać mu ciosy.W ocenie sądu Eryk W. działał w obronie koniecznej, ale przekroczył jej granice i "atakował pokrzywdzonego, gdy tamten przestał go atakować". Szokujące było też to, iż po wszystkim swoją ofiarę włożył w worki na śmieci, posprzątał mieszkanie i uciekł do Chełma.Eryk W. przez cały czas śledztwa i procesu nie przyznawał się jednak do winy.Sąd Okręgowy w Lublinie skazał go w piątek (12 czerwca) na 17 lat więzienia z warunkowym zwolnieniem po 12 latach. Ma też zapłacić po 100 tys. zł nawiązki dla rodziców zmarłego chłopaka. Wyrok nie pozostało prawomocny.Czytaj też:
Idź do oryginalnego materiału