22-latek z Chełma stracił prawie ćwierć miliona. A miał pomóc w akcji prowadzonej przez departament bezpieczeństwa...

2 godzin temu
W środę (29 lipca) do chełmskiej komendy policji zgłosił się załamany 22-latek. Młody mężczyzna padł ofiarą coraz popularniejszej i niezwykle groźnej metody oszustwa „na pracownika banku”. Z jego relacji wynikało, iż kilka dni wcześniej odebrał telefon od mężczyzny, który podawał się za pracownika departamentu bezpieczeństwa. Głos w słuchawce poinformował go, iż jego dane osobowe zostały wykradzione i ktoś właśnie próbuje zaciągnąć na jego konto zobowiązania finansowe.Tajna akcja i fałszywy kurierOszust wykazał się ogromną przebiegłością. Zasugerował, iż w cały proceder mogą być zamieszani prawdziwi pracownicy placówki, a 22-latek, podejmując współpracę, może pomóc w ich zdemaskowaniu. Aby uwiarygodnić swoje słowa i uśpić czujność ofiary, przestępca wysłał chełmianinowi spreparowaną wiadomość SMS, rzekomo potwierdzającą oficjalne zgłoszenie incydentu bezpieczeństwa.Poddany silnej manipulacji 22-latek przystał na propozycję. Namówiony przez oszusta, zaciągnął kredyt w wysokości 240 tysięcy złotych. Następnie, zgodnie z instrukcjami, część pieniędzy wpłacił w wyznaczonych wpłatomatach, a pozostałą kwotę przekazał osobiście rzekomemu „kurierowi”. Przestępcy próbowali nakłonić go do wzięcia kolejnej pożyczki, jednak tym razem bank zachował czujność i zablokował wypłatę środków.Bolesne zderzenie z rzeczywistościąOfiara do samego końca była przekonana, iż zaciągnięty kredyt jest jedynie fikcją stworzoną na potrzeby śledztwa, a cała wpłacona kwota zostanie zwrócona natychmiast po zakończeniu „akcji”. Mężczyzna uświadomił sobie powagę sytuacji dopiero wtedy, gdy z fałszywym pokwitowaniem odbioru gotówki stawił się na komendzie w Chełmie. To tam policjanci uświadomili mu, iż padł ofiarą bezwzględnych oszustów.– Poszukujemy sprawców i apelujemy o zachowanie czujności i rozsądku w przypadku otrzymania tego typu telefonu. Musimy pamiętać, iż oszuści stosują przeróżne metody chcąc nas oszukać. Posługują się przy tym socjotechnikami, aby wpłynąć na nasze zachowanie – apeluje nadkomisarz Ewa Czyż, rzeczniczka prasowa Komendy Miejskiej Policji w Chełmie. - Budują atmosferę zagrożenia, wzbudzają strach i obawę. Do tego dochodzi presja czasowa i nacisk na szybkie podjęcie decyzji. Dlatego zanim zdecydujemy się na przekazanie pieniędzy, dajmy sobie czas na zastanowienie. Najlepiej rozłączmy taką rozmowę i sami sprawdźmy na infolinii banku czy przekazywane nam informacje są prawdziwe. Poradźmy się bliskich, a w razie wątpliwości skorzystajmy z numeru alarmowego 112. Policjanci przyjmą zgłoszenie i sprawdzą całą sytuację. Chwila namysłu może uchronić przed utratą oszczędności i wieloletnimi konsekwencjami finansowymi.Czytaj też:
Idź do oryginalnego materiału