Na 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu skazał w czwartek Sąd Rejonowy w Białymstoku młodego chłopaka oskarżonego o nieumyślne spowodowanie śmierci rówieśnika. Podczas sprzeczki na boisku szkolnym w Łapach (Podlaskie) zadał mu jeden cios w twarz. 20-latek zmarł w szpitalu.
Sąd orzekł też łącznie 50 tys. zł zadośćuczynienia na rzecz rodziców zmarłego, którzy byli w tej sprawie oskarżycielami posiłkowymi. Wyrok nie jest prawomocny.
Do zdarzenia doszło pod koniec lipca 2023 r. Prokuratura początkowo postawiła nastolatkowi zarzut spowodowania obrażeń. Gdy 20-latek zmarł, po zasięgnięciu opinii z zakresu medycyny sądowej (chodziło m.in. o ustalenie, czy chłopak nie miał chorób, które mogły doprowadzić do zgonu) ostatecznie zarzuciła oskarżonemu nieumyślne spowodowanie śmierci.
Oskarżony przyznał się, iż zadał tylko jeden cios w twarz, a stało się to w obronie kolegi.
Prokuratura przyjęła w akcie oskarżenia, iż był to co najmniej jeden cios w lewą część twarzy (sąd w wyroku opisał, iż był to tylko jeden cios), a po ciosie 20-latek upadł na trawę. Wszystko wskazuje na to, iż uraz głowy, krwawienie i obrzęk mózgu skutkujący śmiercią powstały nie od upadku na podłoże, ale od uderzenia w twarz.
W czwartek sąd zakończył przesłuchania świadków. Strony wygłosiły mowy końcowe i zapadł wyrok.
Prokuratura chciała roku więzienia bez zawieszenia. Wniosek taki poparła też pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych, która chciała też po 50 tys. zł zadośćuczynienia. Sąd orzekł nieprawomocnie 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na trzy lata, zasądził też oboju rodzicom zmarłego po 25 tys. zł zadośćuczynienia. (PAP)