2 promile, 15% baterii, brak latarki i zapadający zmrok – tak nie idziemy na grzyby

1 tydzień temu
Fot. Policja

To nie jest opowieść z mchu i paproci, nie ma w niej także grzybów. Jest natomiast brak wyobraźni, przygotowania i alkohol. Wczoraj wieczorem w okolicach Strzelec Opolskich policjanci i strażacy szukali mężczyzny, który zgubił się w lesie podczas grzybobrania. Mężczyzna wyszedł do lasu po godzinie 18.00. Nie poinformował nikogo o swoich planach, nie miał latarki ani odpowiedniego ubrania. Drogę oświetlał telefonem, w którym zostało zaledwie 15 procent baterii. Po zmroku stracił orientację i nie potrafił wskazać służbom, gdzie dokładnie się znajduje. W poszukiwania zaangażowano policjantów, strażaków oraz druhów z pięciu jednostek OSP. Wykorzystano także sprzęt termowizyjny. Ostatecznie funkcjonariusze usłyszeli odpowiedzi mężczyzny na komunikaty nadawane z radiowozu i odnaleźli go leżącego w mchu. Mężczyzna nie wymagał pomocy medycznej. Badanie trzeźwości wykazało jednak, iż miał około dwóch promili alkoholu w organizmie.

Autor: Tomasz Cichoń

Idź do oryginalnego materiału