Zwrot w sprawie zaginionego serwala Gustawa. Poszukiwania okazały się zbędne

8 godzin temu

Zaginiony na Mazurach serwal sawannowy Gustaw wrócił do domu - przekazała policja w Piszu. Kot nie potrzebował dodatkowej pomocy i sam znalazł drogę powrotną. To szczęśliwy finał poszukiwań drapieżnego kota, który uciekł w weekend z prywatnej posesji w Orzyszu (woj. warmińsko-mazurskie).

Facebook/ Komenda Powiatowa Policji w Piszu
Gustaw "sam wrócił do domu". Serwal wcześniej uciekł z prywatnej posesji

Odnalazł się serwal sawannowy, który w weekend uciekł z prywatnej posesji w Orzyszu na Mazurach. Według informacji uzyskanej od właścicielki, kot samodzielnie wrócił do domu - przekazała PAP w poniedziałek nadkom. Anna Szypczyńska z piskiej policji.

Gustaw "sam wrócił do domu". Serwal wcześniej uciekł z prywatnej posesji

W niedzielnym komunikacie informującym o zaginięciu serwala, funkcjonariusze napisali, iż kot wabi się Gustaw. Właścicielka zapewniła, iż "jest raczej łagodnym kociakiem", ale mimo wszystko policja prosiła, by nie łapać go na własną rękę. W razie zauważenia powinno się natychmiast zadzwonić na numer alarmowy 112.

Z postu udostępnionego w niedzielę na profilu społecznościowym Urzędu Miasta Orzysza wynikało, iż serwal uciekł w nocy z soboty na niedzielę. Zgodnie z opisem, miał na sobie czerwone skórzane szelki.

ZOBACZ: Służby na Mazurach szukają serwala sawannowego. Uciekł z prywatnej posesji

Serwale żyją w naturze w Afryce, głównie na terenach porośniętych wysoką trawą. Mogą ważyć 7-18 kg. Mają krótką sierść barwy piasku z czarnymi cętkami, krótki ogon i charakterystyczne duże uszy. Podczas polowania potrafią wyskoczyć na wysokość choćby trzech metrów. Na posiadanie tego gatunku dzikiego kota w domu nie jest potrzebne specjalne zezwolenie, ale powinno być to zgłoszone w urzędzie miasta lub starostwie.

WIDEO: "Zdemoralizowana i niekompetentna". Były prezydent o prokuraturze
Idź do oryginalnego materiału