Zwrot w sprawie incydentu w Minneapolis. Agenci ICE odsunięci od służby

2 godzin temu

Co najmniej dwóch funkcjonariuszy ICE, którzy zastrzelili w Minneapolis Alexa Prettiego, zostało zawieszonych w obowiązkach służbowych i wysłanych na przymusowy urlop - podały amerykańskie media. Informację tę potwierdził Departament Bezpieczeństwa Krajowego (DHS). Resort nie ujawnił tożsamości funkcjonariuszy. Jednocześnie aresztowano 16 "uczestników zamieszek" w Minnesocie.

PAP/EPA/CRAIG LASSIG
Agenci ICE, którzy zastrzelili Alexa Prettiego, odesłani na urlop

Według raportu DHS strzały w kierunku 37-letniego pielęgniarza Alexa Prettiego oddało dwóch agentów imigracyjnych. Rzeczniczka departamentu Tricia McLaughlin przekazała, iż mężczyźni zostali odesłani na przymusowe urlopy.

Inny przedstawiciel resortu podkreślił w rozmowie z telewizją Fox News, iż jest to standardowa procedura przy tego typu śledztwach i nie jest jednoznaczna z postawieniem funkcjonariuszom jakichkolwiek zarzutów.

Urząd Celny i Ochrony Granic (CBP) skierował we wtorek do Kongresu pierwszy raport na temat incydentu, do którego doszło w sobotę w Minneapolis. Ze wstępnej analizy wynika, iż śmiertelne strzały do Alexa Prettiego ze służbowych pistoletów typu Glock oddało dwóch funkcjonariuszy ICE.

Niebezpieczna sytuacja miała być wynikiem szamotaniny, podczas której Pretti odmówił opuszczenia ulicy na polecenie celnika.

Minneapolis. Dwaj agenci ICE odesłani na przymusowy urlop

W raporcie stwierdzono, iż agenci zastrzelili mężczyznę kilka sekund po tym, jak jeden z funkcjonariuszy krzyknął, iż Pretti ma broń. Jak zauważył "New York Times" tezie tej przeczą jednak nagrania z miejsca zdarzenia, na których widać, iż Pretti został zabity już po tym, gdy zabrano mu schowany za paskiem pistolet.

Tuż po śmiertelnym postrzeleniu 37-latka, szefowa DHS Kristi Noem broniła zachowania agentów, określając Prettiego mianem terrorysty. W środę departament wycofał się ze słów przewodniczącej, tłumacząc się niepewnym materiałem dowodowym zawartym w pierwszych raportach z Minneapolis.

ZOBACZ: "Może to nie było dobre". Trump mówił o zmianach po wydarzeniach w Minneapolis

- Początkowe oświadczenie opierało się na raportach CBP z bardzo chaotycznej sytuacji na miejscu zdarzenia. Właśnie dlatego prowadzone jest dochodzenie, a DHS pozwoli, aby fakty kierowały śledztwem – powiedział przedstawiciel departamentu.

Na kilka godzin po śmierci Prettiego, administracja Donalda Trumpa przedstawiała go jako "niedoszłego zabójcę" i przekonywała, iż 37-latek wymachiwał bronią w stronę funkcjonariuszy. Masowe protesty obywateli potępiających działania ICE skłoniły Biały Dom do przyjęcia bardziej pojednawczego tonu.

Administracja Trumpa nazwała go terrorystą. Śmierć Alexa Prettiego

W środę prezydent Donald Trump został zapytany przez dziennikarzy, czy zgadza się z twierdzeniem doradcy ds. bezpieczeństwa krajowego Stephenem Millerem, który nazwał Prettiego terrorystą. Amerykański przywódca odpowiedział, iż nie słyszał o podobnych komentarzach, jednak jego zdaniem 37-latek nie powinien był nosić przy sobie naładowanej broni.

ZOBACZ: Czarna seria w Rosji. 14-latek trafi do kolonii karnej

- Miał broń. Nie podoba mi się to. Miał dwa pełne magazynki. To dużo złego. Mimo to powiedziałbym, iż to… bardzo niefortunne - stwierdził prezydent USA. Jak zauważa "Wall Street Journal" Trump zmienił podejście do sprawy Prettiego i Minneapolis, gdy jego polityczni sojusznicy zaczęli mu tłumaczyć, iż "marnuje społeczne poparcie dla kwestii imigracji, która była emblematem jego kampanii (wyborczej)".

Śmierć Prettiego to kolejna z rzędu dramatyczna konsekwencja potyczek z udziałem agentów ICE. Na początku stycznia funkcjonariusze z Minneapolis zastrzelili 37-letnią poetkę Renée Nicole Good, którą administracja Trumpa nazwała "lokalną terrorystką".

Minnesota. Agenci ICE zatrzymali kolejne 16 osób

Jak przekazała prokurator generalna USA Pam Bondi, policja aresztowała w środę 16 "uczestników zamieszek" w Minnesocie. Służby twierdzą, iż dokonali oni napaści na pracowników federalnych organów ścigania. Bondi zapowiedziała, iż przewidywane są kolejne zatrzymania.

"Jestem dziś na miejscu w Minneapolis. Agenci federalni aresztowali 16 uczestników zamieszek w Minnesocie za domniemaną napaść na federalne organy ścigania - ludzi, którzy stawiali opór wobec naszych agentów federalnych organów ścigania i przeszkadzali im" - napisała w mediach społecznościowych.

ZOBACZ: Oświadczenie Melanii Trump. Pierwsza dama USA wzywa do "zjednoczenia"

Przedstawicielka prokuratury opublikowała listę nazwisk osób aresztowanych oraz upubliczniła ich wizerunki.

"Mówiłam to już wcześniej i powiem to jeszcze raz: NIC nie powstrzyma prezydenta Trumpa i jego resortu sprawiedliwości przed egzekwowaniem prawa" - oświadczyła.

MINNESOTA ARRESTS — I am on the ground in Minneapolis today. Federal agents have arrested 16 Minnesota rioters for allegedly assaulting federal law enforcement — people who have been resisting and impeding our federal law enforcement agents.

We expect more arrests to come.

I’ve…

— Attorney General Pamela Bondi (@AGPamBondi) January 28, 2026

Protesty przeciw federalnym służbom imigracyjnym w Minneapolis realizowane są już od trzech tygodni. Anonimowi rozmówcy Reutersa mają nadzieję, iż zmiana tonu prezydenta Donalda Trumpa przełoży się również na zmniejszenie liczby zatrzymań i złagodzenie działań ICE wobec demonstrantów.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: Cyklon Harry zaatakował. Wielkie zniszczenia na południu Włoch
Idź do oryginalnego materiału