Zdjęcie:

Sztab wyborczy Brada Bradforda domaga się wyjaśnień w sprawie zarzutów dotyczących związku zawodowego ATU Local 113, reprezentującego pracowników komunikacji miejskiej w Toronto. Według ujawnionych oskarżeń niektórzy pracownicy TTC mieli otrzymywać wynagrodzenie za udział w kampanii wyborczej burmistrz Olivii Chow.
Sprawę nagłośniła organizacja Canadian Women Against Antisemitism (CWAA), której jedna z pracownic TTC przekazała informacje o korzystaniu ze związkowego systemu rekompensat za czas nieobecności w pracy.
Według CWAA w pierwszej połowie 2026 roku ATU Local 113 przeznaczył 49 248 dolarów na rekompensaty związane z działalnością polityczną członków związku oraz 21 387 dolarów na działania określone jako wyborcze.
Związek oficjalnie poparł kandydaturę Chow w ubiegłym miesiącu. Organizacja CWAA twierdzi również, iż ATU współpracuje przy kampanii z Progress Toronto, grupą powiązaną ze środowiskiem politycznym burmistrz.
– Nie mamy nic przeciwko temu, żeby związki zawodowe popierały kandydatów – powiedziała Laryssa Waler ze sztabu Bradforda. – Problem pojawia się wtedy, gdy związek zależny od decyzji władz miasta prowadzi kampanię na rzecz urzędującej burmistrz.
Według informatorów „Toronto Sun” część działaczy miała otrzymywać pieniądze za rozdawanie ulotek i odwiedzanie wyborców w domach. Niektórzy mieli pracować na dodatkowych zmianach, a następnie korzystać z nieobecności wymagających zapewnienia zastępstwa przez TTC.
Rzecznik TTC Stuart Green oświadczył, iż przedsiębiorstwo nie płaci pracownikom za działalność polityczną. Mogą oni natomiast korzystać z bezpłatnych zwolnień na działalność związkową.
ATU Local 113, sztab Chow oraz Progress Toronto nie odpowiedziały na prośby o komentarz.
Bradford domaga się ujawnienia liczby pracowników korzystających z takich zwolnień oraz ich wpływu na funkcjonowanie TTC. Na razie zarzuty pozostają niepotwierdzone.














English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·