Zuchwały skok na szpital w Miastku. Złodzieje odjechali karetką

1 godzina temu

Zuchwała kradzież w szpitalu w Miastku (woj. pomorskie). Złodzieje ukradli sprzęt medyczny, leki i komputery, po czym odjechali z miejsca zdarzenia... ambulansem, w którym ukryli łupy. Sprawie przyjrzał się reporter Polsat News Michał Tokarczyk.

Polsat News
Zuchwała kradzież ambulansu z terenu szpitala w Miastku

Szpital w Miastku jest częściowo wyłączony z użytkowania ze względu na złą sytuację finansową, brak kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia na część świadczeń i niedobory kadrowe.

ZOBACZ: Nieprawidłowości w szpitalu w Garwolinie. Członkowie zarządu i lekarze z zarzutami

Na terenie kompleksu funkcjonuje jednak Centrum Dializ, które kupiło pomieszczenia od miasta. To właśnie ta instytucja padła ofiarą złodziei.

Zuchwała kradzież w Miastku. Złodzieje odjechali karetką

- To była zuchwała kradzież pod osłoną nocy na oczach monitoringu, a mimo to złodziejom udało się zabrać m.in. komputery, sprzęt medyczny czy lekarstwa. Co więcej, ich łupem padł także ambulans, do którego złodzieje załadowali cały skradziony sprzęt, a następnie wyjechali tym pojazdem z miasta - relacjonował reporter Polsat News Michał Tokarczyk.

Urzędnicy odpowiedzialni za zespół budynków przyznają, iż to nie pierwsze tego typu zdarzenie. Częściowo opuszczony szpital już wcześniej przyciągnął m.in. amatorów tzw. Urbexu (eksplorowania opuszczonych, starych budynków). Filmiki z nielegalnych "spacerów" po zamkniętym szpitalu już trafiły do sieci.

ZOBACZ: Radny PiS miał operację na zawieszonym oddziale. Szpital wydał oświadczenie

Odpowiedzialni za stan upadłego szpitala w rozmowie z Polsat News zapewnili, iż po tym incydencie na terenie szpitala wdrożone zostaną nowe zabezpieczenia.

Szpital w Miastku zbankrutował. Pracownicy nie dostali wypłat

Dyrekcja uważa, iż sprawcy musieli znać plan szpitala. Sam kompleks budynków ma 25 tys. metrów kwadratowych. Rabusie wiedzieli natomiast dokładnie w jakich pomieszczeniach znajdują się cenne urządzenia.

WIDEO: Szpital w Miastku okradziony

- Złodziei próbują teraz namierzyć policjanci. Szpital w Miastku ogłosił upadłość w sierpniu. Na bruku znalazło się 180 osób, przede wszystkim pielęgniarki położne czy salowe. Jak usłyszeliśmy od jednej z nich, większość nie otrzymała do dzisiaj swoich wynagrodzeń. Jednak do budynku przychodzą cały czas pracownicy administracyjni szpitala, którzy nadzorują proces upadłości - wyjaśnił reporter Polsat News.

ZOBACZ: Zawały, których nie było? Media o kontrowersjach w szpitalu w Nowej Soli

- Szpital w Miastku konał powoli, a przyczyną jego upadłości były wielomilionowe długi, które na dzisiaj wynoszą ponad 50 milionów złotych. A mieszkańcy Miastka, którzy chcą szukać pomocy, muszą jeździć do miejscowości oddalonych stąd choćby o 50 kilometrów - podsumował dziennikarz.

Idź do oryginalnego materiału