Zuchwały skok na plac budowy. „Para włamywaczy” w rękach łódzkich policjantów

2 godzin temu

Policjanci z VII Komisariatu Policji w Łodzi zatrzymali 40-letniego mężczyznę oraz jego 32-letnią partnerkę, którzy są odpowiedzialni za kradzież z włamaniem mienia o wartości prawie 25 tysięcy złotych. Ponieważ oboje działali w warunkach recydywy, grożąca im kara 10 lat więzienia może zostać znacząco podwyższona przez sąd.

Nocny skok przy ulicy Kolumny

Jak informuje mł.asp. Maksymilian Jasiak z Komendy Miejskiej Policji w Łodzi wszystko zaczęło się w nocy z 21 na 22 grudnia 2025 roku. To wtedy sprawcy dostali się na teren budowy przy ul. Kolumny w Łodzi. Ich łupem padł specjalistyczny sprzęt - elektronarzędzia, których wartość oszacowano na niemal 25 tysięcy złotych. Właściciele liczyli straty, a do akcji wkroczyli kryminalni z VII Komisariatu Policji w Łodzi.

Monitoring nie kłamał

Kluczem do rozwiązania zagadki okazała się drobiazgowa analiza nagrań z kamer monitoringu. Śledczy metr po metrze odtworzyli drogę sprawców, co pozwoliło na ustalenie ich tożsamości oraz miejsca przebywania. 14 stycznia 2026 roku policjanci pojawili się pod wytypowaną kamienicą. To tam zauważyli 40-latka, który stał przy zaparkowanym aucie.

- Żmudna i wytrwała praca naszych śledczych, a w szczególności analiza zapisów z kamer monitoringu, pozwoliła na bezbłędne wytypowanie sprawców. Podczas przeszukania mieszkania 40-latka funkcjonariusze zabezpieczyli odzież, którą mężczyzna miał na sobie w noc włamania. Zatrzymany przyznał się, iż skradziony sprzęt sprzedał na jednym z łódzkich targowisk

- wyjaśnia mł. asp. Maksymilian Jasiak KMP w Łodzi.

Recydywa pogarsza sytuację

Jeszcze tego samego dnia w ręce policji wpadła 32-letnia partnerka mężczyzny, która również brała udział w przestępstwie. Oboje usłyszeli już zarzuty kradzieży z włamaniem.

Ich sytuacje pogorsza fakt, iż nie był to ich pierwszy konflikt z prawem. Oboje działali w warunkach recydywy, co oznacza, iż sąd może wymierzyć im karę surowszą niż standardowe 10 lat pozbawienia wolności. Dalsze czynności w tej sprawie prowadzą śledczy z VII Komisariatu Policji w Łodzi.

Idź do oryginalnego materiału