Najpierw awantura w banku, chwilę później kradzież telefonu i ucieczka. 52-letni mieszkaniec Ostrołęki nie nacieszył się jednak długo swoim łupem. Policjanci gwałtownie wpadli na jego trop, a następnie zatrzymali także 36-latka, przy którym znaleźli skradzione urządzenie.