ZOO Łączna – kiedy otwarcie? Radni apelują, prokuratura zapowiada zmiany. Co wydarzyło się 22 października?

1 godzina temu

Radni Mieroszowa apelują o ponowne otwarcie ZOO Łączna

22 października Rada Miejska Mieroszowa skierowała oficjalny apel dotyczący dalszej działalności ogrodu zoologicznego w Łącznej.

Adresatem pisma jest przedsiębiorca prowadzący działalność pod firmą ZOO-FARMA Aleksander Nowaczyk.

Radni wzywają do kontynuowania działalności i niezwłocznego otwarcia zoo dla mieszkańców oraz turystów.

Uzasadniają to obawami o przyszłość placówki. Wskazują, iż przedłużające się zamknięcie oznacza brak przychodów i może prowadzić do dalszych strat.

W ocenie radnych otwarcie ogrodu byłoby możliwe i bezpieczne dla zwierząt oraz odwiedzających.

To stanowisko rady, a nie urzędowe potwierdzenie, iż wszystkie wymagania dotyczące działalności placówki zostały spełnione.

Samorządowcy oczekują też, iż o ile otwarcie nie nastąpi, osoby prowadzące zoo wyjaśnią powody oraz wskażą możliwy termin wznowienia działalności.

Czy prokuratura pozwala otworzyć zoo?

Przedstawiciele Prokuratury Okręgowej w Świdnicy informowali już wcześniej, iż środki procesowe zastosowane w związku z prowadzonym śledztwem nie stanowią same w sobie zakazu prowadzenia ogrodu.

Podczas spotkania z wojewodą dolnośląską Anną Żabską 21 października podtrzymano to stanowisko.

Decyzja o wznowieniu działalności należy jednak do uprawnionego podmiotu prowadzącego zoo, przy zachowaniu innych obowiązujących wymagań.

Istotny jest również osobny wątek administracyjny.

Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska 5 sierpnia 2026 roku wszczął postępowanie dotyczące cofnięcia zezwolenia na utworzenie i prowadzenie ZOO Łączna.

Według ostatnich odnalezionych informacji urzędowych w sprawie tej nie wydano jeszcze rozstrzygnięcia.

Nie można więc utożsamiać braku zakazu ze strony prokuratury z potwierdzeniem możliwości natychmiastowego otwarcia zoo.

Prokuratura nie sfinansuje całej działalności ogrodu

Kolejne wyjaśnienia pojawiły się 22 października.

Prokuratura Okręgowa w Świdnicy poinformowała, iż nie ma podstaw do pokrywania wszystkich kosztów funkcjonowania prywatnego zoo.

Śledczy dopuszczają natomiast rozliczanie rzeczywiście poniesionych, uzasadnionych i udokumentowanych kosztów przechowywania zwierząt oraz zapewniania im opieki.

Wydatki będą sprawdzane indywidualnie.

Prokuratura wyraźnie odróżnia je od kosztów prowadzenia przedsiębiorstwa, przygotowywania strategii działalności czy obsługi prawnej.

Stanowisko to pojawiło się po piśmie burmistrza Mieroszowa Andrzeja Lipińskiego, który alarmował o braku środków na zapewnienie zwierzętom odpowiedniej opieki.

Brak rachunków od burmistrza. Śledczy chcą zmodyfikować decyzję

W nowym komunikacie prokuratura wskazała również, iż do Prokuratury Rejonowej w Wałbrzychu nie wpłynął jeszcze rachunek dokumentujący koszty poniesione przez burmistrza w związku z przechowywaniem zwierząt.

Nie przesądza to, czy takie koszty powstały. Potwierdza jedynie, iż do momentu wydania komunikatu nie przedstawiono prokuraturze rachunku pozwalającego na ich weryfikację.

Burmistrz Mieroszowa wcześniej zażądał uchylenia decyzji, na podstawie której powierzono mu zwierzęta na przechowanie.

Prokuratura podkreśla, iż postanowienie ma charakter tymczasowy, i zapowiada działania zmierzające do jego modyfikacji.

Nie wiadomo jednak, czy w wyniku tej zmiany obowiązek przechowywania zwierząt zostanie powierzony innej osobie lub instytucji.

Nowe informacje o Marcinie N. Prokuratura rezygnuje z zażalenia

22 października pojawiły się także nowe ustalenia dotyczące postępowania karnego.

Jak poinformował Dziennik Wałbrzych, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Świdnicy Mariusz Pindera przekazał tej redakcji, iż śledczy nie będą składać zażalenia na wcześniejszą decyzję sądu dotyczącą tymczasowego aresztowania Marcina N.

15 października sąd odmówił zastosowania aresztu, choć prokuratura wcześniej zapowiadała zaskarżenie tego rozstrzygnięcia.

Oznacza to zmianę wcześniejszych planów śledczych.

Nie jest to jednak umorzenie śledztwa ani wycofanie zarzutów. Marcin N. pozostaje podejrzanym, a sprawa przez cały czas jest prowadzona.

Informację o rezygnacji z zażalenia jako pierwszy podał Dziennik Wałbrzych, powołując się na bezpośrednią wypowiedź rzecznika prokuratury.

Sprawa ZOO Łączna dotarła do Kancelarii Prezydenta RP

Ta sama redakcja przedstawiła również ustalenia dotyczące korespondencji skierowanej do władz Mieroszowa przez Kancelarię Prezydenta RP.

Według Dziennika Wałbrzych pismo miało zostać wysłane po otrzymaniu wiadomości od jednej z mieszkanek opisującej działania służb w zoo.

Przedstawiciel kancelarii zwrócił się do burmistrza o pilne informacje na temat sprawy.

Nie oznacza to jednak, iż prezydent osobiście podjął interwencję lub wydał decyzję w sprawie ZOO Łączna.

To ustalenia dziennikarskie, których szczegóły nie zostały dotąd odrębnie potwierdzone publicznym komunikatem Kancelarii Prezydenta.

Co wiadomo o zwierzętach pozostających w ogrodzie?

W udostępnionym nagraniu z terenu ZOO Łączna Marta Zając-Ossowska zapewniła, iż zwierzętami ponownie opiekują się dotychczasowi pracownicy.

Przekazała również informacje o lemurach, wilkach polarnych, serwalach oraz kozie Meli.

Według jej relacji dwa serwale powróciły już do ogrodu, natomiast pięć przez cały czas znajduje się poza placówką.

Zapewniła także, iż 18 wilków polarnych pozostaje pod opieką pracowników, a ogród jest przez cały czas zamknięty do odwołania.

Wypowiedzi te przedstawiają sytuację z perspektywy osoby uczestniczącej w organizowaniu opieki nad zwierzętami. Nie są niezależnym wynikiem kontroli weterynaryjnej.

Co dalej z ZOO Łączna?

22 października przyniósł kilka ważnych informacji dotyczących śledztwa, finansowania oraz możliwego wznowienia działalności ogrodu.

Radni zaapelowali o otwarcie, prokuratura zapowiedziała modyfikację tymczasowej decyzji o przechowywaniu zwierząt, a pojawiające się w mediach informacje wskazują również na zmianę planów śledczych w sprawie zażalenia dotyczącego Marcina N.

Nie wyznaczono jednak terminu otwarcia ZOO Łączna.

Nadal nie wiadomo także, kto ostatecznie będzie odpowiadać za przechowywanie zwierząt i jak zostaną rozliczone wszystkie niezbędne koszty opieki.

Na dalszą działalność ogrodu może wpłynąć również nierozstrzygnięte postępowanie GDOŚ.

Źródła: apel Rady Miejskiej Mieroszowa z 22 października 2026 roku; komunikaty Prokuratury Okręgowej w Świdnicy z 21 i 22 października; Dolnośląski Urząd Wojewódzki; Dziennik Wałbrzych – informacje o zażaleniu i piśmie Kancelarii Prezydenta RP; komunikaty Ministerstwa Klimatu i Środowiska; relacja wideo udostępniona przez Martę Zając-Ossowską.

Idź do oryginalnego materiału