Kierowcy nie będą mogli już zmniejszyć liczby punktów karnych za najpoważniejsze wykroczenia – przewidują nowe przepisy, które weszły w życie w środę (3 czerwca). Chodzi m.in. prowadzenie pod wpływem alkoholu i rażące przekroczenie prędkości.
Od środy (3 czerwca) obowiązują przepisy zmieniające zasady funkcjonowania systemu punktów karnych, w tym dotyczące możliwości ich redukcji po szkoleniach reedukacyjnych. Zgodnie z nowymi przepisami kierowcy przez cały czas będą mogli – nie częściej niż raz na sześć miesięcy – zmniejszyć liczbę punktów o sześć, biorąc udział w odpłatnym szkoleniu organizowanym przez uprawnione ośrodki, jednak redukcja nie będzie dotyczyła najpoważniejszych naruszeń.
Chodzi o wykroczenia o najwyższym stopniu zagrożenia, takie jak prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu, rażące przekroczenie prędkości czy poważne naruszenia bezpieczeństwa pieszych. Zdaniem ekspertów z Instytutu Transportu Samochodowego ograniczenie możliwości redukcji punktów ma sprawić, iż konsekwencje będą realne i długotrwałe, a kierowcy nie będą mogli ich gwałtownie zneutralizować poprzez udział w kursach.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Mikołaj Krupiński z ITS zwrócił uwagę na zaostrzenie taryfikatora za drift i nielegalne wyścigi. Za driftowanie lub jazdę na tylnym kole przewidziano bowiem 10 punktów karnych, a o ile podczas takiej jazdy dojdzie do kolizji, policjant może doliczyć dodatkowe 12 punktów za spowodowanie zagrożenia dla bezpieczeństwa ruchu. Oznacza to, iż jeden nieodpowiedzialny manewr może kosztować choćby 22 punkty karne, co może oznaczać niemal natychmiastową utratę prawa jazdy. Limit punktów karnych wynosi bowiem 24 punkty, a dla kierowców posiadających uprawnienia krócej niż rok – 20 punktów.
To czytelna przesłanka. Nie trzeba doprowadzić do tragedii, by ponieść surowe konsekwencje. Samo wprowadzenie do kodeksu karnego nowego przestępstwa brawurowej jazdy to krok w stronę poprawy bezpieczeństwa. jeżeli kierowca rażąco przekracza prędkość i naraża życie innych, to musi liczyć się nie tylko z utratą uprawnień, ale choćby z karą więzienia
– poinformowała Maria Dąbrowska-Loranc z Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego ITS.
Według ITS nowe rozwiązania wpisują się w szerszy kierunek zaostrzania polityki wobec najbardziej niebezpiecznych zachowań na drodze. Instytut podkreśla, iż najważniejsze znaczenie dla poprawy bezpieczeństwa ma nie tylko wysokość sankcji, ale przede wszystkim ich nieuchronność.
W ocenie ekspertów zmieniony system ma działać prewencyjnie, ograniczając skłonność do podejmowania ryzyka przez kierowców. Zaostrzenie zasad odpowiedzialności ma sprawić, iż już pojedyncze poważne naruszenie przepisów może prowadzić do szybkiej utraty prawa jazdy, a w konsekwencji wyeliminowania najbardziej niebezpiecznych uczestników ruchu z dróg.
Czytaj także:

Kończy się akcja „Znicz”
Na drogach ostatni dzień policyjnej akcji „Znicz”. W związku z powrotami z listopadowego weekendu jest więcej policyjnych patroli. Policjanci są na głównych trasach, a także w okolicach cmentarzy, gdzie...
Czytaj więcejDetails
1 godzina temu









English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·