To trwało zaledwie trzy minuty. Tyle czasu wystarczyło sprawcom, by włamać się do sklepu jubilerskiego mieszczącego się w obiekcie przy markecie i zniknąć z łupem wartym – według wstępnych informacji – setki tysięcy złotych.
Do zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę, około godziny 2.00.
Jak wynika z dotychczasowych ustaleń, sprawcy dostali się do środka po wybiciu szyb przy użyciu młotów. Wszystko wskazuje na to, iż działali szybko, zdecydowanie i według wcześniej przygotowanego planu.

Tędy weszli do środka. Miejsce po wybitej szybie zostało prowizorycznie zabezpieczone blachą po nocnym włamaniu.
Nagrania monitoringu mają pokazywać osoby poruszające się na hulajnogach elektrycznych. Na głowach mieli kominiarki. Ich sposób działania i tempo poruszania mogą sugerować, iż byli dobrze przygotowani i sprawni fizycznie.
Natychmiast po zgłoszeniu na miejsce skierowano policję. W działaniach uczestniczył również pies tropiący. Według nieoficjalnych informacji zwierzę podjęło trop, jednak ślad urwał się w rejonie ulicy 11 Listopada.
Śledczy zabezpieczyli monitoring oraz ślady pozostawione na miejscu. Postępowanie prowadzą policjanci pod nadzorem prokuratury.
Na tę chwilę nie podano oficjalnie liczby sprawców ani dokładnej wartości skradzionego mienia.
Jeżeli w nocy z soboty na niedzielę, około godziny 2.00, widzieliście osoby poruszające się hulajnogami elektrycznymi w okolicy miejsca zdarzenia lub ulicy 11 Listopada, posiadacie nagrania z kamer samochodowych albo monitoringu prywatnego — zgłoście to policji.
Nawet pozornie nieistotna informacja może pomóc odtworzyć trasę ucieczki sprawców.














English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·