Złodziej zatopił rower w rzece, bo blokował mu wejście do piwnicy

8 godzin temu

Ostródzcy policjanci zatrzymali 34-letniego mężczyznę podejrzanego o kradzież roweru elektrycznego o wartości 3500 złotych. Sprawa ma jednak niezwykle nietypowy przebieg – podejrzany po krótkiej przejażdżce zatopił jednoślad w rzece, tłumacząc swoje zachowanie kuriozalnym powodem. W chwili zatrzymania funkcjonariusze znaleźli przy nim również narkotyki.

​Przebieg zdarzenia

​Do kradzieży doszło w minioną niedzielę, 19 lipca 2026 roku. Sprawca zakradł się na klatkę schodową jednego z budynków mieszkalnych w Ostródzie, skąd zabrał pozostawiony tam rower elektryczny. Właściciel oszacował straty na kwotę 3500 złotych.

​Policjanci zajmujący się tą sprawą błyskawicznie podjęli trop i gwałtownie wytypowali osobę mogącą mieć związek z przestępstwem. Działania ostródzkich kryminalnych doprowadziły do zatrzymania podejrzanego w środę, 22 lipca 2026 roku.

​Kuriozalne tłumaczenie i zniszczony sprzęt

​Jak ustalili w toku dochodzenia funkcjonariusze, 34-latek po zabraniu jednośladu z klatki schodowej przez pewien czas nim jeździł. Gdy jednak znudziła go „wycieczka”, postanowił pozbyć się roweru i zatopił go w pobliskiej rzece.

​Kilka dni po kradzieży poszkodowany właściciel odnalazł swój pojazd na dnie rzeki, jednak ze względu na długotrwałe przebywanie w wodzie rower był już zupełnie zniszczenia i nienadający się do użytku.

​Podczas przesłuchania zatrzymany przedstawił zaskakujące wyjaśnienie swojego postępowania. Tłumaczył śledczym, iż skradziony jednoślad… przeszkadzał mu i utrudniał swobodny dostęp do piwnicy, w której sam przechowywał własny rower.

​Poważne konsekwencje prawne

​Podczas czynności zatrzymania i przeszukania 34-latka, kryminalni natknęli się na kolejne przestępstwo – przy mężczyźnie znaleziono środki odurzające.

​Mężczyzna usłyszał już zarzuty. Za popełnione czyny odpowiedzie przed sądem, a na jego konto trafią oskarżenia o kradzież mienia oraz posiadanie narkotyków.

źródło: KPP Ostróda

Idź do oryginalnego materiału