Złodziej wrócił na miejsce kradzieży i wpadł w ręce policji

4 godzin temu

W piwnicy jednego z warszawskich bloków, gdzie doszło do włamania, funkcjonariusze z Wydziału do walki z Przestępczością Samochodową oraz technik kryminalistyki prowadzili szczegółowe oględziny miejsca zdarzenia. Podczas ich pracy, nieoczekiwanie pojawił się mężczyzna, który początkowo nie dostrzegł obecności policjantów. Gdy zorientował się, iż jego obecność została zauważona, próbował uciec. Jednak jego wysiłki były na próżno, ponieważ został natychmiastowo zatrzymany przez czujnych funkcjonariuszy. Zidentyfikowany jako sprawca włamania, wrócił prawdopodobnie po resztę ukrytych łupów. 44-letni mężczyzna został przewieziony do aresztu policyjnego.

Analiza działań podejrzanego

Policjanci z Wydziału do walki z Przestępczością przeciwko Mieniu przeprowadzili dogłębną analizę dotychczasowych postępowań, co pozwoliło im odkryć powiązania zatrzymanego z innymi przestępstwami. Ustalono, iż mężczyzna miał na koncie co najmniej kilka podobnych włamań, które miały miejsce w ostatnich miesiącach. Dwa z nich miały miejsce w grudniu, a kolejne w styczniu. Ich miejscem były domy prywatne, boksy w garażach podziemnych oraz klatki schodowe.

Zarzuty i dalsze działania prawne

Na podstawie zebranych dowodów, śledczy sformułowali cztery zarzuty dotyczące kradzieży z włamaniem, które 44-latek popełnił w warunkach recydywy. Decyzją sądu, wobec podejrzanego zastosowano dozór policyjny, co oznacza, iż będzie musiał regularnie meldować się na komisariacie. Postępowanie w tej sprawie jest nadzorowane przez Prokuraturę Rejonową Warszawa-Praga Południe, która bada wszystkie wątki i dowody, aby zapewnić sprawiedliwość w prowadzonym dochodzeniu.

Źródło: Aktualności Komenda Stołeczna Policji

Idź do oryginalnego materiału