Zgubiło go pół litra i czekoladki dla panny Władzi. Tak skończył król warszawskiej ulicy
Zdjęcie: Jerzy Paramonow przed warszawskim sądem. 1955 r.
Dla władzy lat 50. Jerzy Paramonow był bezwzględnym przestępcą i mordercą milicjantów. Dla wielu warszawiaków urósł do rangi legendy. Mówiono o nim w ciemnych bramach przy kieliszku wódki, podczas gdy on sam bywał w najdroższych lokalach. Król stołecznych ulic — dla jednych bandyta, dla innych symbol buntu.

2 godzin temu








English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·