Zepsuta żywność mogła trafiać do obrotu? Służby badają także zagrożenie dla środowiska

1 godzina temu
Zdjęcie: Zepsuta żywność mogła trafiać do obrotu? Służby badają także zagrożenie dla środowiska


Zepsute produkty spożywcze, alkohol i liczne truchła gryzoni – taki widok zastali policjanci na jednej z posesji w powiecie kieleckim. Śledczy badają m.in. okoliczności składowania odpadów w sposób mogący zagrażać zdrowiu ludzi i środowisku. Sprawdzają także czy zepsutą żywność wprowadzano do obrotu.

Sprawą zajmują się funkcjonariusze z Wydziału do Walki z Przestępczością Ekonomiczną Komendy Miejskiej Policji w Kielcach. Zatrzymany został 68-letni mężczyzna – mówi podkom. Małgorzata Perkowska-Kiepas, oficer prasowy Komendy Miejskie Policji w Kielcach.

– Sprawa dotyczy jednej z posesji w gminie Zagnańsk, gdzie w minioną środę podczas prowadzonych czynności policjanci ujawnili produkty służące do przygotowywania żywności, gotowe wyroby spożywcze oraz alkohol. Część znajdujących się tam artykułów była zepsuta, a sposób ich przechowywania pozostawiał wiele do życzenia. Dodatkowo, na terenie nieruchomości znajdowały się liczne truchła myszy i szczurów – relacjonuje.

W sprawę zaangażowano przedstawicieli Państwowej Inspekcji Sanitarnej, Inspekcji Weterynaryjnej, Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie, Świętokrzyskiego Urzędu Celno-Skarbowego oraz Urzędu Gminy w Zagnańsku.

Jednym z badanych wątków jest sposób składowania odpadów i substancji, które mogły stanowić zagrożenie dla zdrowia ludzi i środowiska naturalnego. Policjanci sprawdzają też okoliczności związane z wytwarzaniem alkoholu etylowego. Weryfikują także, czy produkty spożywcze pochodzące z tej nieruchomości były wprowadzane do obrotu.

Funkcjonariusze w sprawie zatrzymali 68-letniego mieszkańca gminy Zagnańsk. Mężczyzna usłyszał zarzut dotyczący składowania odpadów lub substancji w sposób zagrażający życiu lub zdrowiu człowieka albo powodujący szkody w środowisku naturalnym. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.

Idź do oryginalnego materiału