- To była spokojna rodzina, na co dzień nie było słychać żadnych kłótni - przekazała w rozmowie z mediami sąsiadka małżeństwa zamordowanego na Targówku. Do zbrodni doszło w środę przed południem. Sprawcą, według sąsiadów, ma być syn małżeństwa, który, jak ujawniła mieszkanka okolicy, jakiś czas temu przeprowadził się do rodziców, co miało być wbrew jego ojcu.