Zaufał jej, a ona go okradła. Opiekunka z Gliwic zatrzymana po śmierci podopiecznego

1 godzina temu

Miała nieść pomoc i wsparcie, a wykorzystała zaufanie oraz trudną sytuację rodziny. Policjanci z gliwickiego „jedynki” zatrzymali 55-letnią kobietę, która z mieszkania zmarłego seniora wyniosła biżuterię wartą fortunę. W jej domu mundurowi znaleźli prawdziwy skład jubilerski – łącznie 120 kosztowności.

Znikające pamiątki rodzinne

Historia wyszła na jaw niedługo po śmierci starszego mężczyzny. Rodzina, porządkując mieszkanie zmarłego, zorientowała się, iż z kasetek zniknęły złote i srebrne wyroby. Podejrzenia natychmiast padły na 55-letnią opiekunkę, która jako jedna z nielicznych osób miała swobodny dostęp do lokalu i znała zwyczaje seniora.

Gliwiccy policjanci nie zwlekali i złożyli kobiecie niezapowiedzianą wizytę. Podczas rozmowy 55-latka początkowo próbowała umniejszać swoją winę, przyznając się jedynie do kradzieży dwóch srebrnych łańcuszków. Tłumaczyła, iż sprzedała je, ponieważ znajdowała się w trudnej sytuacji finansowej.

fot. KMP Gliwice

120 sztuk biżuterii w mieszkaniu

Prawdziwy szok przeżyli jednak funkcjonariusze podczas przeszukania mieszkania opiekunki. Zamiast dwóch łańcuszków, mundurowi zabezpieczyli aż 120 sztuk różnego rodzaju wyrobów jubilerskich. Łączna wartość skradzionych przedmiotów została oszacowana na blisko 15 tysięcy złotych.

Biżuteria, która dla rodziny miała przede wszystkim ogromną wartość sentymentalną, została zabezpieczona jako dowód w sprawie.

Areszt i widmo więzienia

Kobieta została zatrzymana i osadzona w policyjnym areszcie. Usłyszała już oficjalny zarzut kradzieży mienia. Za wykorzystanie zaufania zmarłego podopiecznego i jego bliskich grozi jej teraz surowa kara. Zgodnie z Kodeksem karnym, za kradzież może spędzić w więzieniu choćby 5 lat.

Policja apeluje do osób zatrudniających prywatnych opiekunów o ostrożność i, o ile to możliwe, weryfikowanie referencji oraz sprawdzanie opinii o pracownikach, którym powierzamy klucze do naszych domów i opiekę nad najbliższymi.

źródło: opracowanie własne na podstawie materiałów KMP Gliwice

Idź do oryginalnego materiału