Zatrzymał się przed przejściem dla pieszych. Chwilę później doszło do zderzenia

1 godzina temu

Do zdarzenia doszło na ulicy Trzebnickiej w Miliczu. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, iż jadący od strony Trzebnicy samochód osobowy Citroen zatrzymał się przed przejściem dla pieszych.

Samochodem kierował 36-letni mieszkaniec Krotoszyna. W tym samym kierunku jechał Opel Mokka, którym kierował 58-letni mieszkaniec Krotoszyna.

Jak informują miliccy policjanci, kierowca Opla nie zachował należytej ostrożności oraz bezpiecznej odległości od poprzedzającego go pojazdu.

Kierowca Opla Mokka nie zachował należytej ostrożności i bezpiecznej odległości od poprzedzającego go pojazdu, w wyniku czego doszło do zderzenia – przekazuje Sławomir Waleński, rzecznik prasowy policji w Miliczu.

Pasażer Citroena trafił do szpitala

W wyniku zderzenia ranny został 61-letni pasażer Citroena. Mężczyzna został przewieziony karetką do szpitala w Krotoszynie.

Na szczęście obrażenia okazały się niegroźne dla jego zdrowia. Nikt inny nie został poszkodowany.

Oba samochody zostały uszkodzone i nie nadawały się już do dalszej jazdy. Pojazdy zostały odholowane we własnym zakresie przez ich właścicieli – informuje rzecznik milickiej policji.

Kierowcy byli trzeźwi

Policjanci sprawdzili również stan trzeźwości obu kierowców. Jak się okazało, zarówno 36-latek, jak i 58-latek byli trzeźwi. Obaj posiadali także uprawnienia do kierowania pojazdami mechanicznymi.

W związku ze stwierdzonymi uszkodzeniami funkcjonariusze zatrzymali dowody rejestracyjne obu samochodów.

Policja prowadzi postępowanie

Policjanci prowadzą postępowanie, którego celem jest dokładne wyjaśnienie okoliczności i przebiegu zdarzenia. Apelują także do kierowców o zachowanie ostrożności na drodze.

Apelujemy do wszystkich kierujących o ostrożność i rozwagę na drodze. Szczególnej uwagi wymagają sytuacje, w których pojazdy zatrzymują się przed przejściami dla pieszych. Należy zachować bezpieczny odstęp i być przygotowanym na nagłe zatrzymanie poprzedzającego pojazdu – podkreśla Sławomir Waleński.

Idź do oryginalnego materiału