Zaskakujące tłumaczenia po kolizji – „Mało z sobą rozmawiamy”

1 godzina temu
Zdjęcie: tłumacz


Kobieta doprowadziła do kolizji. Nie miała uprawnień. Siedzący z nią w samochodzie jej mąż stwierdził, iż o tym nie wiedział. „Mało z sobą rozmawiamy” – tłumaczył funkcjonariuszom.

Kolizja drogowa

Do zdarzenia doszło 10 sierpnia na terenie gminy Świerzawa. Na miejsce kolizji dwóch samochodów osobowych skierowani zostali policjanci Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Złotoryi. W zdarzeniu uczestniczyły pojazdy Volvo oraz Opel.

Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynika, iż 53-letnia kierująca Volvo nie ustąpiła pierwszeństwa przejazdu 45-letniej kierującej Oplem. Drugi samochód znajdował się w trakcie wykonywania manewru wyprzedzania. Doszło do bocznego zderzenia obu pojazdów. Na szczęście kolizja nie spowodowała obrażeń osób. Uszkodzone zostały samochody.

Kierowała samochodem bez prawa jazdy

Podczas standardowych czynności wykonywanych po zdarzeniu drogowym policjanci sprawdzili między innymi uprawnienia kierujących. Wtedy okazało się, iż sprawa jest wyjątkowa.

53-letnia kobieta, która siedziała za kierownicą Volvo, nie posiadała wymaganych uprawnień do kierowania pojazdami. Co więcej, funkcjonariusze ustalili, iż nigdy wcześniej takich uprawnień nie posiadała. Na tym jednak ustalenia mundurowych się nie zakończyły.

– W pojeździe, oprócz kierującej, znajdował się jej mąż, który był jednocześnie właścicielem pojazdu. Policjanci ustalili, iż mężczyzna również nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami. Mimo tego samochód udostępnił żonie, która zdecydowała się nim kierować. – wyjaśnia mł. asp. Kamil Szpatowski ze złotoryjskiej policji.

Właściciel samochodu bez prawa jazdy

Mężczyzna odmówił przyjęcia mandatu za udostępnienie pojazdu osobie, która nie posiadała wymaganych uprawnień. Jego tłumaczenie podczas rozmowy z policjantami może zaskakiwać.

– Podczas rozmowy z policjantami przekonywał, iż nie miał świadomości, iż jego żona, z którą jest w związku małżeńskim od prawie 30 lat nie posiada uprawnień do kierowania samochodem. Jako powód wskazał, iż „mało ze sobą rozmawiamy”. – wspomina funkcjonariusz złotoryjskiej policji.

Jazda bez uprawnień – jaka kara grozi kierowcy?

Prowadzenie samochodu bez wymaganych uprawnień wiąże się z odpowiedzialnością prawną. Zgodnie z art. 94 § 1 Kodeksu wykroczeń za prowadzenie pojazdu mechanicznego na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu bez posiadania wymaganych uprawnień grozi kara aresztu, ograniczenia wolności albo grzywna nie niższa niż 1500 zł. Grzywna może sięgać 30 tys. zł.

Przepisy przewidują również obowiązkowy zakaz prowadzenia pojazdów. Sąd orzeka go na okres od 6 miesięcy do 3 lat.

W opisanym przypadku kobieta odpowie jednak nie tylko za samo kierowanie samochodem bez wymaganych uprawnień. Policjanci skierują do sądu również materiały dotyczące spowodowania kolizji.

Czy można pożyczyć samochód osobie bez prawa jazdy?

Odpowiedzialność może ponieść także właściciel pojazdu, który świadomie dopuści do kierowania samochodem osobę niemającą wymaganych uprawnień.

Art. 96 § 1 pkt 2 Kodeksu wykroczeń przewiduje odpowiedzialność za dopuszczenie do prowadzenia pojazdu na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu osoby niemającej wymaganych uprawnień. Właściciel lub właściciel pojazdu może w takim przypadku zostać ukarany grzywną.

W tej sprawie mężczyzna nie przyjął mandatu. Oznacza to, iż również jego przypadek zostanie rozpatrzony przez sąd.

Warto rozmawiać

– Ta sytuacja pokazuje również, iż warto rozmawiać o rzeczach pozornie oczywistych. Zanim przekażemy komuś kluczyki, upewnijmy się, iż osoba ta posiada wymagane uprawnienia. Bo czasami okazuje się, iż problemem nie jest to, iż rozmawiamy za dużo… ale właśnie za mało. – kwituje policjant.

Idź do oryginalnego materiału