Do zdarzenia doszło 3 lipca. Przemysław Grzegorek oraz drugi mężczyzna, przedstawiający się jako Jarosław, weszli do budynku Uniwersytetu Ekonomicznego przy al. Niepodległości. Zaczepili tam kobietę pracującą w jednym z biur, zadawali jej pytania dotyczące m.in. rzekomego wspierania Stepana Bandery, powodów prowadzenia działalności w Polsce oraz kosztów wynajmu biura. Całość nagrywali bez jej zgody.
Mężczyźni próbowali również wejść do siedziby jej firmy, by — jak sami określili — „przeprowadzić kontrolę”. Kobieta nie wpuściła ich do środka. Kilka dni później zgłosiła sprawę na policję.
Zarzuty prokuratury
We wtorek policja zatrzymała obu mężczyzn. W środę zostali doprowadzeni do Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, gdzie usłyszeli zarzuty.
— Prowadzone w tej sprawie dochodzenie dotyczy zniesławienia pokrzywdzonej poprzez pomówienie o prowadzenie działalności „mieszającej strukturę etniczną”. Zarzuty dotyczące nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych w komentarzach umieszczonych w internecie pod nagraniami z tego zdarzenia usłyszało dwóch mężczyzn — poinformował prok. Łukasz Wawrzyniak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.
Podejrzani nie przyznali się do winy
Jeden z mężczyzn odmówił składania wyjaśnień. Drugi oświadczył, iż udał się na uniwersytet, ponieważ chciał sprawdzić, czy wynajmowane są na nim pomieszczenia firmie, która sprowadza cudzoziemców do Polski.
Kobieta, której dotyczy sprawa, prowadzi działalność gospodarczą polegającą m.in. na legalizacji pobytu cudzoziemców w Polsce. To właśnie ta działalność miała stać się przedmiotem pytań i zarzutów ze strony mężczyzn.
Za zniesławienie oraz nawoływanie do nienawiści na tle narodowościowym grozi kara do roku pozbawienia wolności.

1 godzina temu





English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·