Żarty o bombie i granacie skończyły się mandatem i utratą lotu

2 godzin temu
Zdjęcie: policja radiowoz


Na lotnisku w Katowicach-Pyrzowicach doszło do kolejnych incydentów z udziałem pasażerów, którzy podczas odprawy mówili o rzekomych materiałach wybuchowych w bagażu.

W mijającym tygodniu na katowickim lotnisku odnotowano serię podobnych sytuacji, a wczoraj dwie osoby straciły możliwość wylotu na zaplanowane wakacje. Jeden z pasażerów, lecący do Rzymu, podczas odprawy biletowo-bagażowej oznajmił, iż ma w bagażu granat. Druga podróżna, która miała udać się na urlop do Marsa Alam w Egipcie, powiedziała, iż ma bombę.

Na miejsce skierowano Straż Graniczną, która przeprowadziła czynności służbowe. Sprawdzono bagaże, a do kontroli wykorzystano także psa wyszkolonego do wykrywania materiałów wybuchowych. W trakcie działań nie ujawniono żadnych niebezpiecznych przedmiotów.

Obie osoby zostały ukarane mandatami w wysokości po 500 zł. Kapitanowie samolotów nie zezwolili im na wejście na pokład, co oznaczało utratę zaplanowanych lotów.

red
źródło: Śląski Oddział Straży Granicznej

Idź do oryginalnego materiału