Zaorał nowy asfalt. Decyzja prokuratury ws. rolnika z Gliwic
1 godzina temu
Prokuratura uchyliła tymczasowy areszt rolnikowi, który zaorał asfalt w Gliwicach-Ostropie. Uznano, iż spowodowane szkody nie są znacznej wartości. w tej chwili szacuje się je na nie więcej niż 200 tys. zł. W związku z tym rolnikowi grozi nie 10, a pięć lat pozbawienia wolności.
Polsat News/ Facebook.com/ Katarzyna Kuczyńska-Budka
Gliwice. Rolnik zaorał nowy asfalt. Prokuratura uchyliła tymczasowy areszt
Rolnik, który przed tygodniem zaorał świeżo położony asfalt na ul. Rybackiej w Gliwicach-Ostropie został w niedzielę aresztowany na trzy miesiące. Jak jednak przekazał w piątek "Fakt", prokuratura zdecydowała się uchylić ten areszt tymczasowy.
Prok. Iwona Rosprzak z Prokuratury Okręgowej w Gliwicach powiedziała, w rozmowie z PAP, iż ta decyzja jest konsekwencją zmiany kwalifikacji przestępstwa zarzucanego podejrzanemu. - Z opisu czynu wyeliminowano, iż dotyczył on mienia znacznej wartości, co obniża zagrożenie ustawowe – dodała prok. Rospszak.
Za zniszczenie mienia wielkiej wartości może grozić kara do 10 lat pozbawienia wolności, podstawowy typ tego przestępstwa określa maksymalną karę na pięć lat więzienia. Zgodnie z Kodeksem karnym mienie znacznej wartości przekracza 200 tys. zł.
Rolnik zaorał nowy asfalt. Prokuratura uchyliła tymczasowy areszt
- Żyjemy w systemie, gdzie areszt tymczasowy stosuje się w 90 proc. wniosków - mówiła w poniedziałek w Polsat News mecenas Karolina Pilawska. Dodała, iż w tym wypadku nie powinno się używać takiego środka zapobiegawczego.
ZOBACZ: Zaorał drogę, trafił do aresztu. Jest petycja ws. rolnika
- Sprawa jest oczywista, mężczyzna przyznał się do winy - zaznaczyła ekspertka. - W tym przypadku nie ma obawy matactwa, ani ucieczki - podkreśliła.
- De facto jedyną przesłanką jest surowa kara, która może grozić w tym przypadku - przekazała mecenas. Oceniła, iż zgoda na areszt nie jest trafną decyzją sądu. - W tym przypadku nie powinno to mieć miejsca - dodała, zaznaczając, iż nie zna całego materiału dowodowego.
Gliwice. Czemu rolnik zaorał nowy asfalt?
Tydzień temu 60-letni rolnik ciągnikiem marki Ursus wjechał na świeżo położony asfalt i pługiem zaorał ok. 200 metrów drogi w gliwickiej peryferyjnej dzielnicy Ostropa. Twierdził, iż jest właścicielem drogi, a prowadzone tam prace są nielegalne. Miał zapowiedzieć, iż zamierza ponownie uszkodzić nawierzchnię. Mundurowi zatrzymali go na gorącym uczynku.
Powiedział śledczym, tak jak policjantom, iż teren, na którym znajduje się droga, to jego własność. Z dokumentacji posiadanej przez prokuraturę wynika jednak, iż to własność lokalnego samorządu.
ZOBACZ: Nie tylko Gliwice. Kolejny traktor spowodował szkody
Śledztwo prowadzi Prokuratura Rejonowa Gliwice-Zachód, która pierwotnie zarzuciła rolnikowi zniszczenie mienia znacznej wartości - straty wstępnie oszacowano na 300 tys. zł. Kilka dni temu Sąd Rejonowy w Gliwicach uwzględnił wniosek prokuratury o aresztowanie 60-latka na trzy miesiące, co uzasadniono grożącą mu surową karą więzienia oraz możliwością podejmowania bezprawnych działań.
Decyzja o aresztowaniu rolnika wzbudziła wiele kontrowersji i była często komentowana w przestrzeni publicznej. Postępowanie wyjaśniające wszczął z urzędu pełnomocnik terenowy Rzecznika Praw Obywatelskich w Katowicach. Chodzi o sprawdzenie czy nie doszło do naruszenia wolności i praw człowieka. Pełnomocnik zwrócił się do Sądu Rejonowego w Gliwicach o przedstawienie uzasadnienia tymczasowego aresztowania rolnika.
WIDEO: "Musi wylądować w koszu". Minister uderza w Konfederację