Już w przyszłym tygodniu komisja penitencjarna zdecyduje, gdzie karę za spowodowanie śmiertelnego wypadku będzie odbywać Paweł Kozanecki. Tymczasem sąd w Łodzi nie będzie już rozpatrywał wniosku o odbycie przez niego kary w domu, w systemie nadzoru elektronicznego. Sprawa została przekazana wraz z aktami do sądu w Zamościu - dowiedziała się WP.