Zamiast naprawy – demontaż. Mechanik odpowie za przywłaszczenie części luksusowego auta

3 godzin temu

Do zdarzenia doszło w jednym z lokalnych warsztatów, gdzie trafiło BMW X3 należące do firmy zajmującej się wynajmem pojazdów. Samochód, wart blisko 300 tysięcy złotych, miał przejść standardową naprawę. Zamiast tego właściciel przez wiele miesięcy bezskutecznie próbował uzyskać informacje o postępach prac. Kontakt z mechanikiem był utrudniony, a kolejne zapewnienia nie znajdowały potwierdzenia w rzeczywistości.

Sprawa nabrała poważnego charakteru, gdy pojazd ostatecznie wrócił do właściciela – na lawecie i w stanie znacznie odbiegającym od tego, w jakim został przekazany do warsztatu. Z auta zniknęły m.in. silnik wraz z osprzętem, skrzynia biegów oraz inne elementy mechaniczne. Łączna wartość przywłaszczonych części została oszacowana na blisko 38 tysięcy złotych.

Jak ustalili śledczy, podejrzany próbował zyskać na czasie, deklarując zwrot brakujących podzespołów w późniejszym terminie. Do tego jednak nigdy nie doszło. Dodatkowym problemem dla właściciela pojazdu były straty finansowe wynikające z wyłączenia auta z eksploatacji, ponieważ jako samochód na wynajem nie mógł generować przychodów.

Zebrany materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mężczyźnie zarzutów przywłaszczenia mienia. Jak podkreślają policjanci, działał on w warunkach recydywy, co może skutkować surowszą odpowiedzialnością karną.

Funkcjonariusze zwracają uwagę, iż przed powierzeniem samochodu do naprawy warto sprawdzić wiarygodność warsztatu, zapoznać się z opiniami oraz zadbać o formalne potwierdzenie przyjęcia auta. W przypadku kosztownych usług ostrożność i weryfikacja mogą uchronić przed poważnymi stratami.

Idź do oryginalnego materiału