Zatrzymanie przez drogówkę zwykle nie zwiastuje niczego przyjemnego. Dokumenty, rozmowa z policjantem, a jeżeli kierowca rzeczywiście zawinił – często mandat i punkty karne. W Wodzisławiu Śląskim postanowiono jednak pokazać, iż z kontroli można wyjechać nie tylko z karą, ale również z czymś znacznie bardziej przydatnym.
Kierowcy zatrzymywani we wtorek w Wodzisławiu Śląskim mogli znaleźć się w dość nietypowej sytuacji. Powód kontroli był jak najbardziej prawdziwy – popełnione na drodze wykroczenie. Dalszy ciąg nie musiał być już jednak tak oczywisty.
Zamiast mandatu można było wybrać krótką lekcję bezpieczeństwa. Była rozmowa z policjantami, ale również pierwsza pomoc i spotkanie ze strażakami. Wszystko w ramach ROADPOL Safety Days 2026 – europejskich działań, których celem jest poprawa bezpieczeństwa i realizacja tzw. „Wizji Zero”, czyli dążenia do sytuacji, w której na drogach nie giną ludzie.
Czasem rozmowa daje więcej niż mandat
Pomysł jest prosty. Kara finansowa potrafi zaboleć, ale po kilku dniach można o niej zapomnieć. Spotkanie z ludźmi, którzy na co dzień widzą konsekwencje wypadków, może zostać w pamięci znacznie dłużej.
– Chcemy przede wszystkim, żeby kierowca po takim spotkaniu zastanowił się nad swoim zachowaniem. Nie zawsze najważniejsze jest ukaranie. o ile dzięki tej rozmowie ktoś następnym razem zachowa się bezpieczniej, to osiągnęliśmy swój cel – mówi st. asp. Piotr Kaniuka, KPP Wodzisław Śląski.
Podobne działania w ramach tegorocznego ROADPOL nie ograniczają się zresztą do kontroli. Policja w różnych częściach kraju łączy egzekwowanie przepisów z profilaktyką i edukacją kierowców.
fot. TVS
Strażacy przypomnieli, co zrobić po wypadku
W Wodzisławiu istotną częścią akcji była pierwsza pomoc. Strażacy pokazywali kierowcom, jak zachować się w sytuacji zagrożenia i co zrobić, gdy ktoś potrzebuje pomocy.
Bo choćby najbardziej ostrożny kierowca może kiedyś znaleźć się nie w roli sprawcy wypadku, ale jego świadka.
– W takiej sytuacji najgorsza jest bezczynność. Chcemy pokazać ludziom, iż podstawowe czynności nie są skomplikowane, a podjęcie działania przed przyjazdem służb może mieć ogromne znaczenie. Trzeba też pamiętać o własnym bezpieczeństwie. To ważne, a wielu o tym zapomina – mł. kpt. Filip Odrozek, KP PSP w Wodzisławiu Śląskim.
fot. TVS
Światła też potrafią sprawić problem
Nie każdy zatrzymany kierowca od razu wiedział, czym zwrócił na siebie uwagę policjantów. Szczególnie ciekawie wyglądało to w przypadku Weroniki – kursantki, która ma za sobą dopiero dziesięć godzin jazd.
– Nie byłam do końca pewna, o co chodzi. Chyba o światła przeciwmgielne – mówi kursantka.
Światła nie chciały współpracować tego dnia z kierowcami. Z tego powodu zatrzymana została również pani Paulina.
– Chyba dostałabym mandat za nieodpowiedni stan techniczny pojazdu. To byłby mój pierwszy, a trochę już jeżdżę. Zresztą samych kontroli miałam może trzy. Dziś dalej bez mandatu na koncie, ale z większą wiedzą! – mówi Pani Paulina.
Mandat zostaje w portfelu, wiedza może zostać na dłużej
W akcję zaangażowały się policja, straż pożarna i lokalny samorząd. I choć całość miała edukacyjny charakter, punkt wyjścia pozostawał poważny. ROADPOL Safety Days zwraca uwagę na codzienne decyzje uczestników ruchu – prędkość, pierwszeństwo, koncentrację czy zachowanie wobec pieszych. To właśnie zmiana zachowań użytkowników dróg jest jednym z głównych założeń przedsięwzięcia.
– o ile możemy połączyć kontrolę z edukacją i pokazać kierowcom coś, co rzeczywiście przyda im się później na drodze, to warto organizować takie działania – mówi Barbara Chrobok, wicestarosta powiatu wodzisławskiego.
A jak odebrali to sami kierowcy?
– Na pewno człowiek po czymś takim bardziej się zastanowi. Mandat się zapłaci i po jakimś czasie zapomina, a tutaj można było się czegoś dowiedzieć – mówi Pan Mateusz, skontrolowany kierowca.

1 godzina temu










English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·