Żałoba po tragedii w Krakowie

3 godzin temu
Zdjęcie: Żałoba po tragedii w Krakowie


Do tragedii doszło w 7 listopada, około godziny 15. Mężczyzna kierujący samochodem wjechał na Rynek Główny w Krakowie od strony ulicy Sławkowskiej. Z poruszającego się pojazdu zaczął strzelać do przypadkowych przechodniów.

W centrum miasta panował duży ruch. Na Rynku znajdowali się mieszkańcy, turyści oraz osoby korzystające z pobliskich lokali gastronomicznych. Po usłyszeniu strzałów ludzie próbowali znaleźć schronienie w restauracjach, sklepach i bramach kamienic. Inni uciekali w kierunku sąsiednich ulic.

Napastnik przemieszczał się samochodem przez centrum, a policjanci rozpoczęli działania zmierzające do jego zatrzymania. Skala zagrożenia gwałtownie wymusiła zaangażowanie licznych jednostek ratowniczych i policyjnych.

Ostrzelany tramwaj

Jednym z miejsc, w których doszło do użycia broni, był plac Wszystkich Świętych. Jak poinformowało Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne w Krakowie, sprawca ostrzelał tam tramwaj linii numer 1. Pocisk rozbił szybę w kabinie motorniczego.

Sześć ofiar śmiertelnych

Według danych przekazanych przez Małopolski Urząd Wojewódzki w ataku zginęło sześć osób: cztery kobiety i dwóch mężczyzn. Kolejnych 15 zostało rannych.

Wśród poszkodowanych znaleźli się również policjanci, którzy podjęli interwencję wobec uzbrojonego mężczyzny. Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński przekazał, iż jeden z funkcjonariuszy doznał rany postrzałowej. Drugi został trafiony trzema pociskami. Jego stan określano jako bardzo ciężki, a lekarze przeprowadzali operację.

Wcześniejsze doniesienia o śmierci jednego z policjantów zostały zdementowane przez małopolską policję.

Rannych przewożono do krakowskich szpitali, między innymi do Szpitala Uniwersyteckiego. W pierwszych godzinach akcji rzecznik straży pożarnej informował, iż 12 poszkodowanych znajduje się w ciężkim stanie.

Pościg i zatrzymanie napastnika

Po oddaniu strzałów mężczyzna kontynuował jazdę samochodem. Policjanci ruszyli za nim. Finał interwencji nastąpił w rejonie skrzyżowania ulic Dietla i Stradomskiej.

Podczas próby zatrzymania doszło do wymiany ognia. Funkcjonariusze postrzelili napastnika, który został następnie obezwładniony i przewieziony do szpitala.

Szczegóły policyjnej interwencji opisywały ogólnopolskie media. RMF FM informowało, iż mężczyzna mimo odniesionych obrażeń przez cały czas strzelał w kierunku funkcjonariuszy.

Istotna była również szybkość reakcji policji. Według komunikatu małopolskiej policji pierwszy patrol rozpoczął interwencję 23 sekundy po zgłoszeniu zdarzenia.

Co wiadomo o sprawcy?

Policja potwierdziła, iż zatrzymany mężczyzna jest obywatelem Polski. Według informacji opublikowanych przez krakowski magistrat nie był wcześniej notowany i posiadał pozwolenie na broń.

W samochodzie, którym się poruszał, znaleziono broń oraz amunicję. Według informacji Radia Kraków sprawca używał samopowtarzalnego karabinka AR-15.

Początkowo pojawiały się sprzeczne komunikaty dotyczące liczby napastników. Przedstawiciel krakowskiej komendy mówił o dwóch osobach, jednak później małopolska policja sprostowała tę informację. Według oficjalnego stanowiska jedyny znany sprawca znajduje się w rękach funkcjonariuszy.

W związku z wojskowym wyglądem wyposażenia napastnika pojawiły się również spekulacje dotyczące jego ewentualnych związków z armią. Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz zdementował te doniesienia, informując, iż mężczyzna nie był i nie jest żołnierzem Wojska Polskiego.

Czy był to zamach terrorystyczny?

Premier Donald Tusk poinformował, iż policja bada tło i wszystkie okoliczności tragedii. Na tym etapie nie przedstawiono oficjalnych ustaleń potwierdzających motyw terrorystyczny.

Prokuratorzy i policjanci zabezpieczają materiał dowodowy. Analizowane będą między innymi nagrania monitoringu, trasa przejazdu samochodu, użyta broń oraz okoliczności przygotowania ataku.

Śledczy będą musieli także ustalić, czy sprawca działał samodzielnie i czy przed sobotnimi wydarzeniami pojawiały się sygnały mogące wskazywać na planowanie przestępstwa.

Kraków ogłosił żałobę

W związku z tragedią prezydent Krakowa Łukasz Gibała podpisał zarządzenie wprowadzające żałobę w mieście do 11 listopada.

W magistracie uruchomiono sztab kryzysowy. Rynek Główny i przyległe ulice zostały zamknięte, a policja zwróciła się do administratorów kamer internetowych o czasowe wyłączenie transmisji z obszarów objętych działaniami służb.

Zmiany dotknęły również miejskie instytucje. Teatr Bagatela odwołał sobotnie spektakle, a w komunikacji miejskiej wprowadzono zmiany organizacyjne.

Do mieszkańców i turystów skierowano apel o omijanie centrum oraz stosowanie się do poleceń funkcjonariuszy. Policja poprosiła również świadków o przekazywanie informacji mogących pomóc w odtworzeniu przebiegu wydarzeń.

Premier zwołuje odprawę służb

Do Krakowa udawał się premier Donald Tusk. Na godzinę 21.45 zapowiedziano jego odprawę z ministrami i przedstawicielami służb. W spotkaniu mieli uczestniczyć między innymi minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński oraz przedstawiciele kierownictwa policji i Biura BBezpieczeństwa Narodowego.

Dramatyczne wydarzenia w Krakowie pozostawiają wiele pytań dotyczących okoliczności ataku, dostępu sprawcy do broni i motywów jego działania.

Idź do oryginalnego materiału