Czasy, w których niektórzy liczyli na to, iż „jakoś się dogadają” z mundurowymi, bezpowrotnie odeszły do lamusa. Dziś każda próba wręczenia gotówki policjantowi nie jest wyjściem z kłopotów, ale początkiem poważnego procesu karnego. Przekonał się o tym 23-letni mieszkaniec Gliwic, który zamiast uniknąć kary za złamanie zakazu, usłyszał zarzut zagrożony karą do 8 lat więzienia.
Dla młodych kierowców (choć nie tylko młodych) to powinna być lekcja pokory. Opowieści ojców i dziadków można już odłożyć na półkę. Próba korupcji to nie „zaradność”, to przestępstwo o ciężkim kalibrze.
Jedna decyzja, lawina problemów
Wszystko zaczęło się od rutynowej kontroli drogowej w Gliwicach. 23-letni kierowca Audi został zatrzymany do sprawdzenia dokumentów. Gdy mundurowi wpisali jego dane do systemu, na ekranie pojawił się czerwony komunikat: sądowy zakaz prowadzenia pojazdów.
W tym momencie mężczyzna powinien był pogodzić się z konsekwencjami. On jednak postanowił pójść o krok dalej. Wyciągnął 1 600 złotych i zaproponował policjantom, by ci „zapomnieli” o tym, co zobaczyli w systemie. To był jego największy błąd tego dnia.
Zamiast mandatu – dozór i widmo odsiadki
Policjanci zareagowali natychmiast. Pieniądze zostały zabezpieczone jako dowód w sprawie, a 23-latek zamiast do domu, pojechał prosto do policyjnej celi. Mechanizm sprawiedliwości ruszył błyskawicznie:
- Zarzut 1: Kierowanie pojazdem mimo orzeczonego sądowego zakazu.
- Zarzut 2: Próba udzielenia korzyści majątkowej osobie pełniącej funkcję publiczną.
Prokurator zastosował wobec mężczyzny dozór policyjny. Teraz gliwiczanin będzie odpowiadał przed sądem nie tylko za brak uprawnień, ale za usiłowanie korupcji, co w polskim prawie jest traktowane wyjątkowo surowo.
Przestroga dla wszystkich: „dogadanie się” już nie istnieje
Współczesna policja to systemy informatyczne, kamery nasobne i rygorystyczne procedury. Każda interwencja zostawia ślad. Próba wręczenia łapówki to najprostszy sposób, by z błahego (choć karalnego) wykroczenia zrobić z siebie więźnia.
– Dziś nie ma miejsca na „załączniki” czy „kawę dla panów władzy”. Każda taka propozycja kończy się zatrzymaniem. Chcemy, aby każdy kierowca miał świadomość, iż prawo jest równe dla wszystkich, a godność munduru nie jest na sprzedaż – komentują funkcjonariusze.
źródło: KMP Gliwice

2 godzin temu









English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·