Powiat Ząbkowicki. Fałszywe oferty inwestycyjne nie tracą na popularności i wciąż znajdują ofiary. Przestępcy wykorzystują zaufanie, brak doświadczenia oraz chęć szybkiego zysku. Przekonała się o tym 65-letnia mieszkanka powiatu ząbkowickiego, która straciła pieniądze po kontakcie z rzekomym doradcą finansowym.
Do zdarzenia doszło na początku kwietnia. Kobieta, przeglądając media społecznościowe, natrafiła na reklamę inwestycji w akcje Baltic Pipe. Oferta wyglądała profesjonalnie i wiarygodnie - zawierała odniesienia do aktualnej sytuacji gospodarczej, sugerowała współpracę z rozpoznawalnymi podmiotami i obiecywała stabilne, wysokie zyski.
Zachęcona wizją szybkiego pomnożenia oszczędności, kobieta wypełniła formularz kontaktowy. niedługo odezwał się do niej mężczyzna podający się za doradcę inwestycyjnego. Rozmowa była prowadzona w sposób przekonujący - używał specjalistycznego języka, budował atmosferę wyjątkowej okazji i podkreślał konieczność natychmiastowego działania.
W kolejnych krokach nakłonił kobietę do kliknięcia w przesłany link oraz zainstalowania programu do zdalnej obsługi komputera. To właśnie ten moment okazał się najważniejszy - dzięki temu oszuści uzyskali dostęp do jej urządzenia i bankowości elektronicznej.
W efekcie z konta zniknęły 2 tysiące złotych. Przestępcy próbowali także zaciągnąć kredyt na znacznie wyższą kwotę. Na szczęście szybka reakcja pokrzywdzonej oraz kooperacja z bankiem pozwoliły zablokować konto i zapobiec poważniejszym stratom.
Jak podkreśla Katarzyna Mazurek, takie sytuacje nie są odosobnione:
Wiedza, rozwaga i ograniczone zaufanie to najlepsza inwestycja, która naprawdę się opłaca.
Policja przypomina, iż tego typu oszustwa mają zwykle podobny schemat - opierają się na manipulacji, presji czasu i pozorach profesjonalizmu. Aby nie paść ich ofiarą, warto przestrzegać kilku podstawowych zasad:
- nie wierzyć w „pewne” i szybkie zyski - każda inwestycja wiąże się z ryzykiem
- nie działać pod presją czasu - to jedna z najczęstszych metod manipulacji
- zawsze weryfikować firmę i ofertę, sprawdzać opinie oraz dane rejestrowe
- nie klikać w nieznane linki i nie logować się przez przesłane odnośniki
- nigdy nie udostępniać danych do bankowości elektronicznej ani kodów autoryzacyjnych
- nie instalować systemu do zdalnego dostępu na polecenie obcych osób
- zwracać uwagę na szczegóły - błędy językowe, podejrzane adresy stron czy nietypowe numery telefonów
Funkcjonariusze podkreślają, iż żadna legalnie działająca instytucja finansowa nie wymaga instalowania dodatkowego systemu ani przekazywania poufnych danych. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości należy natychmiast przerwać kontakt i skonsultować się z bankiem lub zgłosić sprawę Policji.
Opisany przypadek to kolejny dowód na to, iż ostrożność w sieci jest dziś kluczowa - zwłaszcza gdy w grę wchodzą pieniądze i obietnice łatwego zysku.













English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·