„Halo… Policja? Mój tato poszedł na grzyby i do tej pory nie wrócił” – właśnie od takiego zgłoszenia mogłaby rozpocząć się akcja poszukiwawcza. Gdy istnieje podejrzenie zagrożenia życia lub zdrowia, czas ma ogromne znaczenie, dlatego policjanci oraz inne służby muszą działać szybko, ale przede wszystkim w sposób skoordynowany.
Aby sprawdzić przygotowanie służb do takich sytuacji, w powiecie drawskim zorganizowano ćwiczenia pod kryptonimem „Zaginiony 26”. Ich celem było przećwiczenie procedur związanych z poszukiwaniem osoby zaginionej oraz sprawdzenie współpracy poszczególnych służb i osób zaangażowanych w działania.
74-latek zaginął podczas grzybobrania
Scenariusz ćwiczeń zakładał zaginięcie 74-letniego mężczyzny, który wybrał się do lasu na grzyby. Rodzina straciła z nim kontakt, a dodatkowym zagrożeniem był fakt, iż mężczyzna nie zabrał ze sobą leków. W realnej sytuacji mogłoby to oznaczać poważne zagrożenie dla jego zdrowia, a choćby życia.
Policja po otrzymaniu takiego zgłoszenia musi możliwie gwałtownie ocenić sytuację, określić potencjalny obszar poszukiwań i zaangażować odpowiednie siły oraz środki. W przypadku rozległych terenów leśnych działania wymagają dobrej organizacji i współpracy wielu osób.
Tym razem na szczęście był to tylko scenariusz ćwiczeń.
W działania zaangażowano Grupę Medyczną Drawsko
Komenda Powiatowa Policji w Drawsku Pomorskim zaprosiła do udziału w ćwiczeniach Grupę Medyczną Drawsko, której zadaniem było m.in. wsparcie uczestników w wykorzystaniu systemu SIRON, ułatwiającego planowanie i prowadzenie działań poszukiwawczo-ratowniczych.
Podczas ćwiczeń analizowano dostępne informacje, a następnie system wskazał najbardziej prawdopodobny obszar, w którym mógł znajdować się zaginiony.
Nie bez znaczenia była również wiedza osób doskonale znających teren.
Leśnicy podzielili się wiedzą o terenie
W działaniach wykorzystano doświadczenie leśników, którzy na co dzień pracują w lasach i znają ich specyfikę. Uczestników podzielono na grupy tak, aby w każdej z nich znajdowała się co najmniej jedna osoba posiadająca wiedzę o terenie leśnym.
Po wyznaczeniu obszaru poszukiwań grupy rozpoczęły przeszukiwanie terenu zgodnie z przyjętymi założeniami. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Jedna z grup podczas przeczesywania wyznaczonego obszaru odnalazła zaginionego. A adekwatnie… jego ćwiczebny odpowiednik. Poszukiwanym 74-latkiem okazał się bowiem manekin, który został wykorzystany na potrzeby szkolenia.
Takie ćwiczenia mają znaczenie
Choć tym razem wszystko zakończyło się odnalezieniem manekina, w rzeczywistej akcji poszukiwawczej sytuacja może wyglądać zupełnie inaczej. Osoba zaginiona może znajdować się w trudnym terenie, być ranna, wychłodzona lub wymagać natychmiastowej pomocy medycznej.
Regularne ćwiczenia pozwalają służbom sprawdzać procedury, doskonalić komunikację oraz poznawać możliwości wykorzystywanych narzędzi. To także okazja do lepszego poznania wzajemnych możliwości i sprawdzenia, czy w sytuacji zagrożenia poszczególne osoby i formacje mogą skutecznie na siebie liczyć.

.


1 godzina temu








English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·