Zaginięcie Beaty Klimek w Poradzu. Detektyw nie ma wątpliwości. "Bezpowrotnie utracono ważne dowody"

21 godzin temu
Zdjęcie: Detektyw Arkadiusz Andała o śledztwie w sprawie zaginięcia Beaty Klimek.


Służby milczą jak zaklęte w sprawie przeszukania domu i gospodarstwa Jana K. w Poradzu, męża zaginionej Beaty Klimek (47 l.). Wszystko wskazuje na to, iż wielka akcja była spóźniona o dobre pięć miesięcy. Arkadiusz Andała, szef biura detektywistycznego, był w miejscu zamieszkania zaginionej Beaty Klimek tydzień po jej zniknięciu. Jego zdaniem przekopanie terenu wokół domu w Poradzu nie wniesie nic do sprawy, bo ciała Beaty Klimek tam nie ma. Sprawca przygotował się do zabójstwa wcześniej. Miał cały plan, który w dniu zaginięcia pani Beaty realizował krok po kroku. Andała uważa, iż tuż po zaginięciu doszło do zaniedbań ze strony dochodzeniowców i stracone zostały cenne dowody.
Idź do oryginalnego materiału