
Beata Klimek zaginęła przeszło pół roku temu. Kobieta odprowadziła dzieci na przystanek autobusowy. Następnie miała się udać do pracy, jednak nigdy tam nie dotarła. 27 marca przed domem kobiety pojawiły się służby.
– Odbywa się przeszukanie, które ma na celu odnalezienie przedmiotów, bądź śladów mogących stanowić dowód w sprawie. Śledztwo przez cały czas prowadzone jest w sprawie, a nie przeciwko komukolwiek. Nikomu nie przedstawiono zarzutów, nikt nie został zatrzymany – tłumaczyła rzeczniczka Prokuratury Regionalnej w Szczecinie, prok. Małgorzata Wojciechowicz.
Zaginięcie Beaty Klimek. Detektyw o błędach w śledztwie
Detektyw Arkadiusz Andała, który zajmował się sprawą, zwrócił uwagę na to, iż w śledztwie popełniono kilka błędów. W opinii eksperta przeszukanie domu męża Beaty Klimek zostało przeprowadzone zbyt późno. – Wokół posesji znajduje się wiele stawów, a sam sprawca miał dużo czasu w ukrycie ciała – ocenił w rozmowie z „Faktem”.
Detektyw zaznaczył, iż przez pierwszy miesiąc po zaginięciu kobiety sprawa była traktowana jako obyczajowa, nie kryminalna. – Dopiero po ponad miesiącu uznano, iż to sprawa kryminalna. Zabrakło policyjnego nosa i elementarnej wiedzy dochodzeniowej – wyjaśnił.
Zaginięcie Beaty Klimek. Jaka jest rola męża?
Zdaniem Arkadiusza Andały „kluczowe dowody takie jak linie papilarne z bezpieczników i nagrania z domowego monitoringu powinny zostać zabezpieczone już na początku”. – To są podstawowe dowody w procesie poszlakowym. Ten miesiąc zwłoki sprawił, iż bezpowrotnie utracono ważne dowody – tłumaczył.
Przy okazji detektyw wspomniał, iż w trakcie wizyty w domu męża Beaty Klimek, mężczyzna próbował przedstawić ją w jak najgorszym świetle. – Pokazywał bałagan i dwie zdechłe myszy. Nie wspominał jednak, skąd te myszy się tam wzięły – dodawał. Zwrócił również uwagę na fakt, iż monitoring wewnętrzny w domu zaginionej kobiety został wyłączony. – Ktoś to musiał zrobić – podkreśli
Czytaj też:
Krytyka po nagłej zmianie ws. męża Beaty Klimek. „Błąd stricte kompetencyjny”Czytaj też:
Zaginięcie Beaty Klimek. Przejmujące słowa siostrzenicy