Zadzwoniła do ABW: Uczeń planuje strzelaninę w szkole. "Chcę zabić. Najlepsze uczucie"

10 godzin temu
"Uczeń planuje strzelaninę w szkole" - taką informację otrzymało ABW. Jak się okazało, 14-letni Maciej miał w zeszycie listę 10 osób do "eksterminacji". "Chcę zabić. Najlepsze uczucie" - miał pisać do swojej dziewczyny.Telefon do ABW. "Chcę zabić. Najlepsze uczucie"Jak podaje "Gazeta Wyborcza", wszystko zaczęło się od telefonu do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w Poznaniu. Zadzwoniła kobieta. - Uczeń planuje strzelaninę w Szkole Podstawowej nr 89. Powiedział o tym mojej córce. Są parą - przekazała. Do mieszkania 14-latki i jej matki przyjechała policja. Dziewczyna opowiedziała o Macieju [imię zmienione], który "od kilku miesięcy mówił, iż planuje urządzić w szkole strzelaninę". - Brałam to za żart, przechwałki. Potem rozmowy zaczęły mnie utwierdzać, iż naprawdę chce to zrobić. Mówił, iż nienawidzi uczniów i nauczycieli, życzy im śmierci, sam też chce się zabić. Przysłał mi rolki z TikToka o strzelaninach w szkołach i wiadomość głosową, iż mogłabym mu pomóc. adekwatnie zaproponował, żebyśmy zrobili to razem - powiedziała. "Mam jakiś pistolet, ale zabiłby tylko na blisko. Plus kupi się noże i siekierę" - miał napisać chłopak. Na pytanie, "po co w ogóle to robić - strzelaninę w szkole", odparł: "By zabić". "Chcę zabić. Najlepsze uczucie" - miał dodać.
REKLAMA




"Lista osób do eksterminacji". 14-latek wpisał tam 10 nazwisk 14-latka ujawniła, iż Maciej miał jej pokazać zapisaną w zeszycie listę osób, "które chce zabić". Policjanci pojechali do chłopaka. Tam zabezpieczyli zeszyt, w którym znajdowała się "Lista osób do eksterminacji na 100 proc." (sześcioro uczniów i czworo nauczycieli), a także wpis w języku angielskim: "Wkrótce ich wszystkich zabiję. Wszyscy umrą, bo ich nienawidzę. Sprawię, iż przed śmiercią będziesz cierpieć. Dopilnuję, żebyś umarł w bólu. Ja, Ludzki Eksterminator". Sędzia Alicja Baranowska z sądu dla nieletnich wszczęła postępowanie w sprawie przygotowań do zabójstwa co najmniej 10 osób. Tydzień po przeszukaniu nakazała zatrzymać Macieja i umieścić go w okręgowym ośrodku wychowawczym. Uznała bowiem, iż chłopak jest zdemoralizowany i stwarza zagrożenie. - Tego rodzaju czyny mają prawdopodobnie charakter zupełnie wyjątkowy, o ile chodzi o skalę całej Polski - powiedziała.

Zobacz wideo

Co robić, gdy jesteś świadkiem przemocy wobec dzieci?



Maciej miał być nękany w szkole. Zapewnia, iż nie chciał zabić. "Kłamałem"Jak się okazuje, Maciej miał wcześniej paść ofiarą przemocy ze strony innych uczniów. Miał m.in. zostać zraniony pękniętą puszką na twarzy. Matka chłopca zgłosiła to dyrekcji, jednak - mimo obietnic - napastnik nie poniósł żadnych konsekwencji. Co więcej, miał ponownie mu grozić. O tym, iż był nękany, Maciej miał powiedzieć dopiero po tym, jak policja znalazła jego listę. "Chłopacy szturchali go i popychali, parę razy pobili, jedna dziewczyna wyzywała go od idiotów i debili, inne śmiały się z niego i jego rodzinnej sytuacji" - opisuje "Gazeta Wyborcza". Sam Maciej zapewniał sędzię, iż nie chciał nikogo zabić. - Pisałem to z nadmiaru emocji, iż wszyscy mnie gnębią i wyzywają. Zaproponowałem, iż możemy wspólnie dokonać strzelaniny, ale to był żart. Żałuję tego zeszytu, tych wiadomości, tych żartów - powiedział. - Kłamałem, iż od lat planuję strzelaninę w szkole. Nie planowałem - dodał. Matka chłopaka: Nikogo by nie skrzywdził. "Jest za delikatny"Sędzia uważa, iż zeznania nastolatka są tylko częściowo prawdziwe. Nie wierzy mu, iż pisał to wszystko w emocjach i żartach. - Jego wersja jest tym bardziej niewiarygodna, iż podejmował konkretne czynności, aby ów plan zrealizować - stwierdziła. Wierzy natomiast, iż "od poszczególnych osób w szkole miał doznawać zachowań, które odbierał jako gnębienie". - Maciek nikogo by nie skrzywdził. Jest za delikatny. Gdy na ulicy mija starszych chłopaków, spuszcza głowę i przyspiesza kroku, jakby chciał przed nimi uciec - uważa z kolei matka Macieja. W szkole również nie było na niego skarg, miał zachowywać się poprawnie. "Szkoła nie zauważa, by z kimkolwiek z klasy bądź poza nią miał długotrwałe konflikty" - napisała dyrektorka placówki. Potrzebujesz pomocy?Jeśli potrzebujesz pomocy, codziennie przez całą dobę możesz zadzwonić na Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży, pod bezpłatnym numerem telefonu 116 111. Swój problem możesz też opisać w wiadomości.


Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę, oprócz konsultacji dla najmłodszych, oferuje też pomoc rodzicom i nauczycielom, którzy obawiają się o bezpieczeństwo swoich podopiecznych. Więcej informacji znajdziesz na stronie fundacji.Pod tym linkiem znajdziesz więcej informacji, jak pomóc sobie lub innym, oraz kontakty do organizacji pomagających osobom w kryzysie i ich bliskim.Jeśli w związku z myślami samobójczymi lub próbą samobójczą występuje zagrożenie życia, w celu natychmiastowej interwencji kryzysowej, zadzwoń na policję pod numer 112 lub udaj się na oddział pogotowia do miejscowego szpitala psychiatrycznego.Czytaj także: Afera korupcyjna w Ukrainie. Kosiniak-Kamysz: To niedobra informacja dla Polski.Źródło: "Gazeta Wyborcza"
Idź do oryginalnego materiału