Zadał znajomemu sześć ciosów kuchennym nożem. Sąd zdecydował

1 godzina temu

Oskarżony utrzymywał, iż został pomówiony

Do tragicznych zdarzeń doszło 10 października 2024 roku w mieszkaniu przy ul. Moniuszki w Pabianicach. Podczas spotkania u byłej żony i jej nowego partnera napastnik zadał 45-latkowu sześć ciosów kuchennym nożem, po czym uciekł. Ofiara zmarła mimo natychmiastowej reanimacji.

Mariusz Sz. ukrył się na stadionie PTC w Pabianicach. Tam wytropił go policyjny patrol z psami. Proces rozpoczął się w czerwcu br. w Sądzie Okręgowym w Łodzi. Mężczyzna nie przyznał się do winy, odmówił składania wyjaśnień, oświadczając krótko, iż został pomówiony.

Sąd uznał, iż dowody wyraźnie wskazują na winę Mariusza Sz.

https://tulodz.pl/lodzkie/pilny-alert-imgw-wydal-ostrzezenie-dla-lodzi-i-calego-wojewodztwa-lodzkiego-zacznie-sie-wieczorem/XDAFgMHIQE8RtzBMvtfS

"Kara jest adekwatna do popełnionego czynu"

- Są to przede wszystkim zeznania świadków, którzy byli na miejscu, a także policjantów, którzy zostali tam wezwani. Przedstawione przez nich wersje wydarzeń są spójne i logiczne. Choć oskarżony próbował przerzucić odpowiedzialność na pozostałych uczestników feralnego spotkania, ostatecznie nie udało mu się to. Poza tym był już notowany, więc ma doświadczenie z wymiarem sprawiedliwości. Kilka razy zmieniał zeznania, co rzutowało na jego wiarygodność

- mówił w uzasadnieniu wyroku sędzia Robert Świecki.

I dodał:

- Wymierzona kara jest adekwatna do popełnionego czynu i daje szansę na resocjalizację.

Wyrok nie jest prawomocny.

Dołącz do kanału TuŁódź na WhatsAppie!

Idź do oryginalnego materiału