Sprawa nadawania meczom Wisły Płock klauzuli imprez masowych podwyższonego ryzyka jest w Płocku wałkowana od lat. Klub od dekady robi dużo, by porozumieć się z policją w tej sprawie, bo organizacja takich imprez to znaczny koszt. Nie chodzi tylko o wydane pieniądze, ale też pieniądze niezarobione - w trakcie imprez masowych podwyższonego ryzyka nie można np. sprzedawać alkoholu.
Dlaczego jest to kosztowne? Klub musi zatrudnić znacznie więcej ochroniarzy, w grę wchodzą też inne koszty. Opisywaliśmy to tutaj. Policja tłumaczy się względami bezpieczeństwa.
Dyskusja wraca
Przed startem sezonu Michał Sosnowski, radny z klubu Koalicji Obywatelskiej, wystosował list otwarty do Komendanta Miejskiego Policji w Płocku, w którym domagał się zmiany podejście. Na sesji 30 kwietnia 2026 roku temat wrócił. Radny powiela argumenty, wskazuje na koszty dla klubu i kibiców. Pytał komendanta o to czy treść listu została w ogóle przeanalizowana.
- Czy zawarte w liście argumenty, dotyczące rzeczywistej historii relacji kibiców, lokalnej specyfiki oraz braku incydentów zostały uwzględnione w bieżącej praktyce kwalifikowania meczów? Czy komenda prowadzi ewaluację swoich decyzji, w oparciu o dane z kończącego się sezonu? Fakty są takie, iż mamy kolejny sezon, w którym nie doszło żadnych incydentów pomiędzy kibicami gospodarzy i przyjezdnymi. Stadion jest bezpieczny, nic złego się na meczach nie działo. To powinien być dla nas wszystkich punkt odniesienia do dalszych decyzji. Chciałbym zapytać wprost: czy komenda rozważa zmniejszenie liczby meczów kwalifikowanych jako podwyższonego ryzyka w kolejnym sezonie? Czy jest możliwe bardziej zindywidualizowane podejście, oparte nie na ogólnych schematach, ale na realnej ocene ryzyka dla konkretnych spotkań?
Radny zaproponował wypracowanie wspólnego modelu współpracy w sprawie bezpieczeństwa i zaapelował o rewizję podejścia.
Odpowiedzi radnemu udzielił podinsp. Robert Nolbert, I zastępca Komendanta Miejskiego Policji.













English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·