Wieczorna interwencja policyjna w mieszkaniu na Targówku zakończyła się tragicznie. 47-letni mężczyzna zginął, a jego 27-letni kompan trafił za kratki. Prokuratura postawiła mu zarzut zabójstwa – grozi mu dożywocie.
Technik kryminalistyki pracuje na miejscu zdarzenia. | Fot. Shutterstock.Policja weszła do mieszkania przy użyciu sprzętu strażackiego
Do zdarzenia doszło w niedzielę 24 maja około godz. 22:30. Jak poinformowała nadkom. Paulina Onyszko, funkcjonariusze z miejscowego komisariatu otrzymali zgłoszenie o awanturze domowej. Po przybyciu na miejsce policjanci mimo wielokrotnego pukania nie mogli dostać się do środka – do mieszkania weszli z wykorzystaniem specjalistycznego sprzętu strażackiego.
W środku znaleźli leżącego na podłodze 47-letniego mężczyznę. W łazience ukrywał się 27-latek. Strażacy i ratownicy medyczni podjęli reanimację starszego z mężczyzn – bez skutku. 47-latek zginął na miejscu.
Badanie wykazało, iż 27-latek miał w organizmie niemal 1,12 promila alkoholu. Ciało zostało przewiezione do Zakładu Medycyny Sądowej. Oględziny przeprowadzono pod nadzorem prokuratora.
Zarzut zabójstwa i trzy miesiące aresztu
Po analizie materiału dowodowego – w tym zeznań świadków i wyników sekcji zwłok – Prokuratura Rejonowa Warszawa-Praga Północ uznała, iż sprawa nosi znamiona zbrodni. 26 maja prokurator przedstawił 27-latkowi zarzut zabójstwa partnera. Sąd przychylił się do wniosku o tymczasowe aresztowanie i zastosował areszt na 3 miesiące. Mężczyźnie grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności. Sprawę prowadzi Prokuratura Rejonowa Warszawa-Praga Północ.

1 godzina temu









English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·