ZABÓJSTWO KSIĘDZA NA PLEBANII W KŁOBUCKU. JEST PRAWOMOCNY WYROK. WYŻSZA KARA DLA MORDRCY PO APELACJI

1 godzina temu
26 marca 2026 roku Sąd Okręgowy w Częstochowie skazał oskarżonego na karę 20 lat pozbawienia wolności. Ponadto sąd orzekł wobec Tomasza J. zadośćuczynienia na rzecz rodziny zmarłego. Wyrok został zaskarżony przez obrońcę oskarżonego i prokuratora, który wnosił wymierzenie oskarżonemu kary dożywotniego pozbawienia wolności.23 września 2026 roku Sąd Apelacyjny w Katowicach częściowo uwzględnił apelację prokuratora, wymierzając Tomaszowi J. karę 30 lat pozbawienia wolności, a w pozostałej części utrzymał wyrok w mocy, informuje prokurator Tomasz Ozimek, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie. 13 lutego 2025 roku o godzinie 19. dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Kłobucku odebrał zgłoszenie, iż z garażu plebanii przy ulicy Kochanowskiego słychać wołanie o pomoc i odgłosy walki. Na miejsce policjanci zauważyli mężczyznę w kominiarce, który przeskoczył przez płot i wsiadł do samochodu. Jeden z policjantów wyjął kluczyk ze stacyjki pojazdu i z pomocą innych mężczyzn obezwładnił sprawcę. W trakcie oględzin miejsca zatrzymania podejrzanego znaleziono czarną kominiarkę, opaski zaciskowe (tzw. trytytki), sekator i przedmiot przypominający broń palną. W garażu leżał mężczyzna ze skrępowanymi trytytkami rękami , z taśmą streczową na ustach i nosie. Wezwany na miejsce lekarz stwierdził zgon.Na podstawie zarządzonej przez prokuratora sekcji zwłok stwierdzono, iż przyczyną zgonu mężczyzny było gwałtowne uduszenie. W śledztwie ustalono, iż 13 lutego 2025 roku 52-letni Tomasz J. wszedł do otwartego garażu plebanii w Kłobucku przy ulicy Kochanowskiego. Gdy do garażu wjechał mieszkający na plebanii ksiądz Grzegorz D., został zaatakowany przez oskarżonego. Ksiądz bronił się i wzywał pomocy, ale został przewrócony przez napastnika na podłogę. Następnie Tomasz J. skrępował jego ręce trytytkami i owinął głowę taśmą streczową, co uniemożliwiło oddychanie. Napastnik przeszukał budynek plebanii. Szukał pieniędzy i wartościowych przedmiotów. Wiedział , iż na plebanii jest gotówka, bo ksiądz zbierał w tym okresie datki po kolędzie. Prokurator przedstawił Tomaszowi J. zarzut zabójstwa duchownego i usiłowania rozboju na jego szkodę. Tomasz J. przyznał się do zarzucanej mu zbrodni i odmówił złożenia wyjaśnień. Z uwagi na uzasadnione wątpliwości co do stanu zdrowia psychicznego sprawcy konieczne było przeprowadzenie obserwacji sądowo-psychiatrycznej podejrzanego w warunkach szpitalnych. Biegli lekarze wydali opinię sądowo-psychiatryczną, z której wynika, iż Tomasz J. w chwili popełnienia zarzucanego mu czynu miał zachowaną zdolność rozumienia znaczenia czynu i pokierowania swoim postępowaniem. Wnioski opinii biegłych oznaczają, iż sprawca był w pełni poczytalny i może zostać pociągnięty do odpowiedzialności karnej. W opinii biegli stwierdzili także, iż w czasie obserwacji podejrzany próbował symulować objawy zaburzeń psychicznych.Tomasz J. nie był w przeszłości karany.Zagrożenie karąZarzucane oskarżonemu przestępstwo zabójstwa w związku z rozbojem jest zagrożone karą więzienia od 15 do 30 lat albo karą dożywotniego pozbawiania wolności.
Idź do oryginalnego materiału