Przed Sądem Okręgowym w Warszawie rozpoczął się proces ws. zabójstw czterech bezdomnych w „kamienicy grozy” przy ul. Grzybowskiej. Ciała w pustostanie odkryto w 2024 roku.
Makabryczna zbrodnia w pustostanie na Woli
Oskarżony o podwójne zabójstwo Andrii S. przyznał się do jednej zbrodni i skorzystał z prawa do odmowy złożenia wyjaśnień na tym etapie postępowania. Przewodnicząca składu orzekającego sędzia Monika Niezabitowska-Nowakowska odczytała jego opis zbrodni dokonanej na Romanie Z. „Był pijany i przyszedł z młotkiem. Ja wtedy nie wytrzymałem, dałem mu cios dużym nożem kuchennym w okolice serca. Dostał kilka ciosów z ręki, potem przewróciłem go na ziemię. Czekałem, aż umrze. Nie czekałem zbyt długo – 15-20 minut. Kiedy upewniłem się, iż nie żyje, wziąłem drugi kuchenny nóż jak maczetę i odciąłem mu ręce” – wyjaśniał w postępowaniu przygotowawczym Andrii S.
Odcięte kończyny i noże wyrzucił do śmietnika, a ciało następnego dnia razem z Ionem B. zaniósł na strych. Według prokuratury drugi z oskarżonych miał brać udział w zabójstwie. Ion B. mówił przed sądem, iż jest niewinny. Wyjaśniał, iż wiedział o sprzeczce Andriia S. z ofiarą. Przyznał też, iż pomógł mu wynieść ciało Romana Z. Dwa miesiące później na policję zgłosiła się jedna z zamieszkałych w pustostanie kobiet, która poinformowała, że w budynku znalazła zwłoki. Śledczy odkryli cztery ciała. Toczący się proces dotyczy dwóch zabójstw. Według śledczych Romana Z. mieli zabić Andrii S. i Ion B. Andrii S. miał też zabić Bartosza P. Ivan R. podejrzany o dokonanie trzeciego zabójstwa będzie sądzony w osobnym procesie. Oskarżonym grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności. W sprawie czwartego ciała trwa śledztwo. Możliwe, iż doszło do samobójstwa.

2 godzin temu











English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·