„Zabiło mnie mieszkanie zarządzane przez ZLM”. Anonimowe plakaty po śmierci lokatorów w Łodzi

2 godzin temu

Wczesnym rankiem, jadąc do pracy, zauważyła plakat zawieszony na froncie Zarządu Lokali Miejskich. Na szybie budynku przy al. Kilińskiego 47 widniał napis: „Zabiło mnie mieszkanie zarządzane przez ZLM”. Przed wejściem do urzędu ściana i posadzka zostały dodatkowo polane czerwoną farbą.

- Uznałam, iż warto o tym powiedzieć. Jak widać, są ludzie, którzy oczekują od władz miasta wzięcia odpowiedzialności za śmierć ludzi

- pisze czytelniczka.

Kolejne plakaty na kamienicy

Wracając w swoje okolice, kobieta udała się na ul. Malinową, do kamienicy, w której niedawno znaleziono ciała kobiety i mężczyzny. Również tam zauważyła plakat o zbliżonej treści. Kolejny wisiał po drodze, na jednej ze ścian. Jak podkreśla autorka wiadomości, wszystkie hasła miały podobny przekaz i bezpośrednio odnosiły się do tragedii, do których doszło w mieszkaniach komunalnych.

Anonimowa akcja ma być, według relacji mieszkanki, wyrazem sprzeciwu wobec polityki miasta i próbą obarczenia magistratu odpowiedzialnością za śmierć czterech osób, które w ostatnim czasie zamarzły we własnych mieszkaniach.

Jak zaznacza autorka listu, mimo narastającego oburzenia mieszkańców, Zarząd Lokali Miejskich oraz Urząd Miasta Łodzi nie zabrały publicznie głosu w sprawie zdecydowanej poprawy warunków, w jakich żyją lokatorzy mieszkań komunalnych.

Co na to UMŁ?

Poprosiliśmy Urząd Miasta Łodzi o komentarz. W odpowiedzi otrzymaliśmy stanowisko odnoszące się wyłącznie do samych plakatów i aktu zniszczenia mienia:

- Plakaty o obraźliwej treści, które pojawiły się na terenie miasta, zostały zdjęte z budynków.
W odniesieniu do przypadku budynku Zarządu Lokali Miejskich przy ul. Kościuszki 47 wyjaśniamy, iż w dniu 6 lutego br. zostało złożone zgłoszenie zniszczenia mienia publicznego w komendzie policji. Sprawa jest w tej chwili przedmiotem dalszych czynności prowadzonych przez odpowiednie służby.
Miasto reaguje na tego typu zdarzenia, ponieważ niszczenie mienia oraz umieszczanie treści obraźliwych w przestrzeni publicznej jest niedopuszczalne i narusza obowiązujące przepisy

- pisze biuro prasowe UMŁ.

W odpowiedzi magistratu nie ma odniesienia do śmierci lokatorów ani do przyczyn tragedii, które rozegrały się w miejskich kamienicach. Tymczasem, jak podkreśla mieszkanka, anonimowe plakaty są formą protestu i wołaniem o pomoc w sytuacji, w której - jej zdaniem - zawiodły instytucje odpowiedzialne za bezpieczeństwo najuboższych.

https://tulodz.pl/wiadomosci-lodz/9-milionow-za-tajemnicza-centrale-w-lodzi-w-pakiecie-wiezowiec-przy-kosciuszki/nduwRkUb3fCUoyCtKe42
Idź do oryginalnego materiału