Za szybka jazda Audi po Fordońskiej. Mężczyźni mieli narkotyki i byli poszukiwani

3 dni temu

Kierujący Audi 28-latek przekroczył dopuszczalną prędkość na ulicy Fordońskiej. Zatrzymali go policjanci, którzy wykryli, iż prowadził samochód pod wpływem marihuany, a do tego był poszukiwany przez prokuraturę w Świeciu. Pasażer również uciekał przed sprawiedliwością.

W miniony poniedziałek (9 marca) o godzinie 20:35 policjanci wydziału ruchu drogowego bydgoskiej komendy miejskiej kontrolowali prędkość, z jaką poruszają się kierowcy na ulicy Fordońskiej w Bydgoszczy, w rejonie Galerii Pomorskiej. Jednym z nich był kierujący Audi A3, który przekroczył dopuszczalną prędkość o 32 km/h. W związku z tym funkcjonariusze zatrzymali go do kontroli drogowej. Wówczas nastąpił rozwój sytuacji.

Po sprawdzeniu danych personalnych mężczyzny w policyjnych systemach informatycznych okazało się, iż jest on poszukiwany przez Prokuraturę Rejonową w Świeciu do prowadzonego postępowania. Na tym jednak nie koniec. Policjanci sprawdzili trzeźwość bydgoszczanina. Pod kątem alkoholu nie mieli zastrzeżeń, jednak po przeprowadzeniu badania na zawartość substancji odurzających w organizmie – już tak – opisuje nadkom. Lidia Kowalska z zespołu prasowego bydgoskiej komendy miejskiej.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: Olivier K. groził, iż zabije młodą Bydgoszczankę i złamał jej żebro. Nie przyznaje się do winy

Narkotester wykazał, iż 28-latek prowadził auto pod działaniem marihuany. Mężczyźnie została pobrana krew do badań w szpitalu, po czym trafił do policyjnego aresztu. Odpowie za prowadzenie pojazdu pod wpływem niedozwolonych substancji oraz przekroczenie dozwolonej prędkości. Zostało mu zatrzymane prawo jazdy.

Policjanci wylegitymowali również pasażera. Okazało się, iż 27-latek jest poszukiwany przez Sąd Rejonowy w Bydgoszczy celem odbycia kary więzienia za wcześniejsze czyny. Na dodatek podczas przeszukania samochodu policjanci ujawnili należący do niego plecak, a w nim blisko 40 gramów marihuany. Mieszkaniec Bydgoszczy odpowie za jej posiadanie. Mężczyzna następnego dnia trafił do aresztu śledczego, gdzie rozpoczął odbywanie wcześniej zasądzonej kary, a teraz musi liczyć się z kolejną.

Idź do oryginalnego materiału