Zajmowali się nielegalnym handlem lekami. Dzięki funkcjonariuszom Centralnego Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości usłyszeli kilkadziesiąt zarzutów. Czytaj też: Wyrafinowana pułapka na seniorów. Pod „opieką inwestycyjną” straciła prawie 158 tys.Wprowadzili do obrotu nie mniej niż 2 mln tabletekLeki, które rozprowadzali przestępcy, zawierały w swoim składzie środki odurzające i psychotropowe. Policjanci dokonali 20 przeszukań i zatrzymali 17 osób, w tym 2 lekarzy rodzinnych oraz pielęgniarza.Jak ustaliło śledztwo lekarze dla korzyści majątkowych przyjmowali łapówki w zamian za wystawianie recept na członków grupy przestępczej. Na podstawie tych recept kupowano leki zawierające środki odurzające i substancje psychotropowe, które potem trafiały poza oficjalny obieg. „Członkowie grupy w ten sposób wprowadzili do obrotu nie mniej niż 2 mln tabletek” – informuje w swoim komunikacie CBZC.Jedna z osób zmarła po przyjęciu leku zakupionego na czarnym rynku. I to właśnie ten przypadek stał się podstawą do przedstawienia jednemu z lekarzy zarzutu spowodowania śmierci.Nieumyślne spowodowanie śmierci jednej osobyJak podkreślają śledczy, dystrybucja leków oraz specjalnych e-recept na leki zawierające środki odurzające lub substancje psychotropowe, odbywała się z wykorzystaniem zaawansowanych metod szyfrowania urządzeń i komunikatorów. Sprawcy anonimizowali swoje działania w internecie, co utrudniało ich wykrycie.Ostatecznie prokurator sformułował 51 zarzutów. Wśród nich m.in. „udział w zorganizowanej grupie przestępczej, przestępstwa z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, w tym wprowadzanie do obrotu znacznych ilości środków odurzających i substancji psychotropowych, udzielanie ich w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, posiadanie znacznych ilości tych substancji, a także dwa zarzuty dotyczące narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia oraz nieumyślnego spowodowanie śmierci jednej osoby” – informuje CBZC.Do aresztu trafiło 14 podejrzanych. Sprawa jest rozwojowaSąd zastosował wobec 14 podejrzanych środki zapobiegawcze w postaci tymczasowego aresztowania. Wobec pozostałych prokurator zastosował wolnościowe środki zapobiegawcze: poręczenia majątkowe i dozór policji połączony m.in. z zakazem kontaktowania się ze współpodejrzanymi.Zabezpieczono także ponad 3 mln zł, w tym również w kryptowalutach. Śledztwo jest kontynuowane, a policjanci nie wykluczają kolejnych zatrzymań.Przeczytaj: Policjanci znaleźli blisko kilogram amfetaminy w mieszkaniu. Osiedlowy diler może posiedzieć 10 lat